| ||
|
Polibuda.info » Kultura » Felietony
Prawdopodobnie chodzi o okazję przypomnieniu społeczeństwa o Chopinie. Takie utwory jak „Etiuda rewolucyjna”, „Polonez heroiczny” bądź „Walc minutowy” zna na pewno każdy z nas. Niestety dużo mniej popularne są inne dzieła naszego najwybitniejszego kompozytora. Niewątpliwie promują je między innymi odbywające się od wielu lat w Łazienkach Krolewskich darmowe koncerty, na które warszawiacy licznie przychodzą. Uroczystości z okazji dwusetnych urodzin artysty mają zapewne podkreślić, że muzycy, muzykolodzy i władze naszego państwa są świadomi wielkości Fryderyka Chopina i chcą zamanifestować, że jest nie tylko mistrzem muzyki romantycznej, ale też naszym bohaterem narodowym. Może nie takim jak Józef Piłsudski, bo nigdy nie walczył w żadnym powstaniu narodowym, ale za to, jak powiedział Robert Schumann, ukrywał armaty w mazurkach. Czy organizatorzy obchodów urodzin Chopina mają rację? – przyjrzyjmy się kompozytorowi i jego twórczości. Jaki był Chopin, to chyba raczej wiadomo. Nie należał do łatwych ludzi, był egocentryczny i skoncentrowany na własnej muzyce. Na pewno też nikt spokojny i zrównoważony nie skomponowałbym pełnych histerii utworów takich jak scherza. Jego skomplikowany charakter został ukazany w najpopularniejszym filmie o Chopinie „Chopin. Pragnienie miłości”, choć twórcy filmu mogli oczywiście trochę wyostrzyć nadwrażliwość kompozytora. Z drugiej jednak strony C.K. Norwid podkreślał, że muzyka Chopina uszlachetnia, zawiera przesłanie Ewangelii, z czego wynikałoby, iż mistrz w głębi duszy był bardzo szlachetnym człowiekiem. Ja osobiście unikałbym jednak tak podniosłych opisów jego muzyki, jakie w „Fortepianie Chopina” przedstawia poeta. Generalnie mogłoby się wręcz wydawać, że twórczość Chopina w pewnych aspektach wypada słabo. Po pierwsze, dorobek naszego wybitnego kompozytora jest stosunkowo niewielki, mieści się na 15-20 płytach CD. Nie można tego raczej usprawiedliwić jego krótkim życiem, gdyż Mozart umarł jeszcze młodziej, w wieku 35 lat, a napisał o wiele, wiele więcej. Mówiąc o muzyce naszego wielkiego rodaka trzeba też zwrócić uwagę na to, że we wszystkich jego utworach odnajdziemy partię na fortepian, a większość z nich zostało napisanych wyłącznie na ten instrument. W porównaniu różnorodności instrumentalnej dzieł Beethovena i wielu innych wygląda to rzeczywiście nie najlepiej. Nie można już jednak zgodzić się z tym, że muzyka Chopina jest mało różnorodna pod względem rodzaju komponowanych utworów i ich znaczenia. Trudno znaleźć wspólne, generalne cechy całej twórczości kompozytora. Trzeba przyznać, że pisał on utwory zarówno dość łatwe w odbiorze, jak i bardzo skomplikowane. Do pierwszych z nich zaliczyłbym bez wątpienia mazurki i walce. Mazurki zostały wyraźnie zainspirowane muzyką ludową, niektóre są wesołe i rytmiczne, inne sentymentalne, melancholijne. Wszystkie cechuje jednak powtarzalność motywów, stosunkowo prosta melodia i akompaniament oraz to, że łatwo zapadają w pamięć. Jeśli ktoś chciałby poznać muzykę Chopina, to proponowałbym zacząć swoją przygodę z kompozytorem właśnie od mazurków. Walce pełne są uroku, gracji, więcej w nich humoru i lekkości niż powagi, choć i to odnajdziemy w niektórych z nich. Nie nadają się one niestety do tańca jak np. walce Straussowskie ze względu chociażby na zmienne lub zbyt szybkie tempo. W twórczości Chopina odnajdziemy też majestatyczne polonezy, utwory nawiązujące do tradycji szlacheckiej znanej nam chociażby z „Pana Tadeusza”. Zwykle są one ponure i ciężkie albo radosne i patetyczne. Chopin pisał ponadto poetyckie, subtelne nokturny, które mają budować nastrój. Nie są one tak przystępne jak popularne filmowe utwory fortepianowe, ale na pewno piękniejsze i bardziej dramatyczne. Mistrz komponował też ballady, chyba najtrudniejsze jego utwory, pełne ekspresji i napięcia, bez wątpienia wirtuozerskie. Można by wymienić jeszcze wiele innych rodzajów utworów, które tworzył nasz najwybitniejszy kompozytor, ale nie ma sensu powtarzać encyklopedii. W ramach obchodów 200 urodzin Chopina ma miejsce wiele różnorodnych wydarzeń nie tylko w Polsce, ale wręcz na całym świecie. Organizowane są przede wszystkim koncerty, na których pianiści, w tym najwybitniejsi wirtuozi świata, grają utwory mistrza. W Warszawie w Domu Polonii brzmi muzyka genialnego kompozytora od 22 lutego, a wielogodzinny koncert zakończy się 1 marca. Dwusetną rocznicę urodzin Chopina obchodzą nie tylko melomani muzyki poważnej, ale też artyści jazzowi i rockowi, którzy w tym roku szczególnie nawiązują w niektórych koncertach do mistrza. Ponadto organizowane są wystawy w różnych muzeach, natomiast w teatrach gra się specjalne spektakle – wszystko dotyczy w mniejszych lub większym stopniu Fryderyka Chopina. Trzeba więc przyznać, że dużo się dzieje w roku „Chopinowskim”. Nie wiem, czy choć odrobinę przekonałem do tego, w co osobiście głęboko wierzę – że obchody narodzin Chopina mają sens. Na pewno stanowią one doskonałą okazję do poznania pozaszkolnego, mniej ogólnikowego muzyki artysty, choć oczywiście jednocześnie miłośnicy jego dzieł mają znakomitą możliwość rozwoju swojej pasji. Warto zwrócić uwagę na jeszcze jedno: że rok „Chopinowski” jest zarazem rokiem „Mahlerowskim” – mija bowiem 150 rocznica urodzin austriackiego symfonika. Myślę, iż wbrew pozorom muzykę Mahlera wiele łączy z twórczością Chopina, ale ten temat rozwinę może kiedy indziej. komentarze (1)
Strona: 1/1
1 Dodaj nowy komentarzJesteś niezalogowany. Zaloguj się, jeśli nie chcesz aby komentarz był anonimowy.Dodawanie komentarzy: |
|