| ||
|
Polibuda.info » Kultura » Muzyka » Recenzje
fot. H. Witkowski
Ostatnio dał nam popis, którego nie da się rzetelnie opisać słowami. Po prostu trzeba było na nim być! Niesamowita energia, kapitalny pokaz umiejętności i idealna współpraca z publicznością. Nieobecni mogą żałować - bo jest czego! Było wszystko: szybko, wolno, głośno, cicho, z prądem i bez… 29 kwietnia zjawiłyśmy się w warszawskiej stodole - 2 piwka na rozruch i w drogę, tzn. w pogo! Lekko sfazowane wymachujemy głowami jak głupie! Muzyka pozwala wyzwolić złą energię! Wolność czuć w powietrzu. Na każdy utwór publiczność reagowała bardzo entuzjastycznie, a zespół nie dał się dwa razy prosić: usłyszeliśmy utwory zarówno z najnowszej płyty Hellwood jak i poprzednich: TELI, Requiem… Zresztą oto setlista: 1. Płytki dołek 2. Wyznawcy 3. Zbawienie 4. Labirynt Fauna 5. Big bang 6. Freedom 7. „So..” 8. Pomiędzy niebem a piekłem 9. Łosiem 10. PNAP - akustycznie 11. Białoczerw - akustycznie 12. 4 WP – akustycznie 13. Nieraj - akustycznie 14. Dura lex sed lex 15. $mierci$miech - przy okazji, którego zobaczyliśmy występ Justina Timberlake’a 16. Strasznik 17. Fallen (strasznie długi i piękny czyli taki jaki podoba się publice) 18. Kiedy umieram Bis: 19. Armia Boga 20. T.E.L.I. Hunter nigdy się nie lansował, nie uczestniczył w komercyjnych wydarzeniach, mimo to zdobył wierną i bardzo pokaźną liczbę zwolenników – po takich koncertach jak ten ostatni, nikogo nie powinno to dziwić. Co tu dużo mówić – jeden człowiek (Drak) doprowadził, do tego, że cała Stodoła usiadła. Miało to miejsce w chwili akustycznego popisu zespołu. Chłopaki bez prądu zagrali: PNAP, Białoczerw, 4WP, Nieraj. Osobiście jeszcze nie spotkałam się aby wszyscy uczestnicy koncertu, przesiedzieli 4 utwory. W miejsce „ściany śmierci” mieliśmy przyjemność zrobić „ścianę życia”! Niesamowite przeżycie, polega ono na ustawieniu się w dwóch grupach po przeciwnych stronach sali, i na hasło napieraniu na siebie. Zamiast robić jedno wielkie pogo, należało się przytulać i całować:) Zdecydowanie wszystkim się podobało. Wadę potrafimy wymienić tylko jedną: zabrakło Jelonka - nad czym bardzo ubolewamy - mimo to zespół po raz kolejny pokazał klasę! Natomiast wymieniając atuty: dobrze przygotowana setlista, akustyczny popis, entuzjazm, współpraca między członkami zespołu, zgranie oraz popis umiejętności animacyjnych Draka:) Bez wątpienia Hunter to najbardziej imponujące zjawisko koncertowe kwietnia (jeśli nie całego kwartału). To był dobry, dynamiczny popis formacji ze Szczytna, chłopaki są bezsprzecznie mistrzami w swoim fachu. Będziemy z zaciętością i uporem powtarzały, że koncertu nie da się opisać. Atmosfera jaką wprowadziła muzyka wraz z wokalem Draka, to coś mistycznego. Ukłon w stronę całego zespołu: Paweł "Drak" Grzegorczyk - wokal Piotr "Pit" Kędzierzawski – gitara elektryczna Konrad "Saimon" Karchut – gitara basowa Dariusz "Daray" Brzozowski - perkusja ( od niedawna w zespole) I oczywiście dla Michała Jelonka, któremu cesarskie cięcie przeszkodziło w dotarciu na koncert. Można powiedzieć, że koncert uświetnił 25 lecie powstania zespołu. Hunter nie pozostawił nam wątpliwości - na jesieni czeka nas kolejna dawka fenomenalnych brzmień z okazji urodzinowej trasy kapeli. Z niecierpliwością zatem czekamy aż liście zaczną spadać z drzew. Zobaczcie również: Zdjęcia z 29.04.2010 - H. Witkowski Hunter dzieciom! Wywiad z pomysłodawcami koncertu Wywiad z Drakiem z Huntera
Źródło informacji: Informacja własna
Autor: Olga Paluchowska| Monika Dobrowolska dnia: 07.05.2010 [23:00]
komentarze (0)Twój komentarz może być pierwszy.Dodaj nowy komentarzJesteś niezalogowany. Zaloguj się, jeśli nie chcesz aby komentarz był anonimowy.Dodawanie komentarzy: |
Brak otwartych konkursów
|