| ||
|
Polibuda.info » Kultura » Muzyka » Aktualności
Coma. Zespół, którego debiutancki album: „Pierwsze Wyjście z Mroku” wielu okrzyczało najlepszym polskim debiutem rockowym ostatnich lat. Świetne teksty, budująca atmosferę muzyka, innowacyjne kompozycje i przede wszystkim niesamowity wokal Piotra Roguckiego, sprawiły, że gdziekolwiek kapela się nie uda, może liczyć na pełne sale. Poniżej możecie przeczytać wywiad, jakiego Piotr Rogucki udzielił portalowi Polibuda.Info. Polibuda.Info: Wasze demka i Wasze piosenki, które ukazały się przed „ Pierwszym Wyjściem z Mroku”, to właściwie mieszanki różnych stylów. Można było usłyszeć punk, kawałki oscylujące wokół reggae. Natomiast Wasza pierwsza płyta jest kompozycyjnie spójna. Czy to efekt zamierzony? Piotr Rogucki: Ważne jest dla nas oddziaływanie na umysły oraz świadomość słuchaczy. Generalnie, mamy mniej więcej opracowany plan działania, strategię i estetykę poetycką, którą chcielibyśmy realizować. Wcześniejsze demówki to okres 5 lat, podczas gdy my istniejemy od 7 lat. Przez te 5 lat zdążyła się zbudować nasza świadomość istnienia zespołu Coma i tego co chcielibyśmy robić w przyszłości, jakie tematy poruszać i jak je wyrażać. Mieliśmy duży wybór, duża paletę możliwości, utworów, które mogliśmy zamieścić na „ Pierwszym Wyjściu z Mroku” , ale stwierdziliśmy, że fajnie by było, gdyby okazało się, że ta płyta nie jest degrengoladą i zbiorem wygłupów stworzonych przez 5 lat działalności. Fajnie by było, gdyby była zrobiona w miarę profesjonalnie i zrobiła w miarę dobre wrażenie, w sensie składnej. Ona nie jest całkiem spójna. Robi takie wrażenie merytorycznie, ale jest tam wiele utworów, z których my też już powoli sami rezygnujemy, nie chcemy grac, bo jak gdyby, pokłóciliśmy się z ich ideologią. Nie za bardzo już pasują do naszego klimatu i oblicza. Zobacz fotorelację
Polibuda.Info: Teraz, po przesłuchaniu Waszej próby, nasuwa mi się pytanie: Czy nie myśleliście kiedyś, żeby grac trochę ciężej? PR: My podejmujemy różne eksperymenty. Na następnej płycie znajdą się różne utwory. Próbujemy grac już nowe kawałki na koncertach. Chcemy dokonać jakiejś ostatecznej aranżacji, znaleźć je w ostatecznej formie. Najlepiej nam to wychodzi na koncertach – jak one działają na publiczność. I powiem Ci, że część osób wyraża się, że ta druga płyta będzie strasznie mocna, dlaczego idziemy w tę stronę. Natomiast druga część mówi, że będzie strasznie delikatna, dlaczego idziemy w tę stronę. Generalnie, idziemy w stronę, która nam najbardziej odpowiada. Jeżeli czujemy, że utwór powinien być mocniejszy, to jedziemy na ostro. Jeżeli czujemy, że do wyrażenia pewnych sytuacji potrzebna jest spokojniejsza muza no to gramy spokojniej. Nie staramy się obwarowywać jakimiś ograniczeniami, schematami, z których korzystać trzeba. Działamy pod wpływem instynktu, czy też natchnienia. Polibuda.Info: To jest tak, że jedna osoba ciągnie zespól w stronę określonej muzyki, czy też raczej wszyscy decydujecie, że to Wam się podoba i to chcecie nagrać? PR: Najlepsze nasze utwory wychodzą w momencie, gdy spotykamy się na próbie i zaczynamy improwizować. Z tego powstaje muzyka. Są tez sytuacje, gdy chłopaki przygasza motyw, który opracowali w domu i zaczynamy go rozwijać. Ale tak jak powiedziałem, najfajniejsze i najlepsze rzeczy wychodzą wtedy, gdy wszyscy podobnie czujemy i zaczynamy to organizować.
Źródło informacji: Informacja własna
Autor: akapala(o)polibuda.info dnia: 25.02.2006 [17:00]
komentarze (2)
Strona: 1/1
1 Dodaj nowy komentarzJesteś niezalogowany. Zaloguj się, jeśli nie chcesz aby komentarz był anonimowy.Dodawanie komentarzy: |
|