| ||
|
Polibuda.info » Kultura » Książki i prasa » Recenzje
Sprawca całego zamieszania
Wszystko zaczęło się od zwykłego programu motoryzacyjnego na ogólnodostępnym:: kanale telewizyjnym w zamierzchłym 2004 roku. Jak się szybko okazało, „Top Gear”, bo tak owo godzinne show się zowie, zdobył ogromną popularność w naszym kraju. Nastąpił więc kolejny etap Clarksonomanii - tłumaczenie i dystrybucja jego ksiązek w Polsce. „Świat według Clarksona” był wyśmienitą propozycją na lato- króciutkie, kilkustronicowe,:: niepowiązane ze sobą rozdziały, to idealna forma lektury do poczytania na zielonej trawce w piękny, wolny i słoneczny dzień. Obecnie czasy się zmieniły, mamy smutną, jesienną, studencką rzeczywistość. I oto otrzymujemy wspaniałą broń do walki z październikowym zwątpieniem - „Wiem, że masz duszę”, propozycję dostosowaną do pory roku, w której została wydana. Nowa propozycja ma inną formę - dłuższe, kilkunastostronicowe rozdziały oraz:: bardziej poważną tematykę. Clarkson jest zwolennikiem poglądu głoszącego, że te najdoskonalsze maszyny są czymś więcej niż tylko masą niezrozumiale powiązanych ze sobą części- mają charyzmę, osobowość, coś, co nie pozwala przestać o nich myśleć. W „Wiem, że masz duszę” autor opisuje 21 takich maszyn: istniejących (SS Great Britain) oraz wyimaginowanych (Sokół Milenium czy Enterprise). Zadziwiające jest to, jak ciekawie opowiada on o rzeczach z pozoru nużących ale tworzących naszą uczelnianą codzienność- budowę samolotów, statków, ich osiągi, dość rozwinięte opisy konstrukcji, ogólnie - techniczne szczegóły. W suche fakty Clarkson wplata bowiem swoje refleksje, spostrzeżenia i przemyślenia. Już na samym początku, w pierwszym rozdziale (Concorde) otrzymujemy prawdziwą perełkę Clarksonowego stylu pisania- argumentacja powodów „śmierci” tej wspaniałej maszyny zrobiła na mnie wielkie wrażenie, tak wielkie, że zacząłem (samolotowi!) autentycznie współczuć jego losu. I tak już jest do samego końca książki. Kolejnym ciekawym zjawiskiem, które wzbudza autentyczną wesołość podczas lektury, jest głęboko zakorzenione:: w autorze poczucie dumy narodowej i świadomość osiągnięć technologicznych swojego narodu. To, co pisze, jest absolutnym potwierdzeniem stereotypu, który najlepiej oddaje nagłówek brytyjskiej gazety z początku XX stulecia „ Mgła nad kanałem La Manche- kontynent odcięty”. Z książki wyłania się obraz Anglików jako ostatniej nadziei na ocalenie Europy przed amerykanizacją. Bardzo miło czyta się kąśliwe (ale z klasą i szacunkiem!) uwagi pod adresem innych nacji. Można teraz zrozumieć wzajemne antypatie Anglików, Francuzów oraz Niemców. Zapewniam Was, że dowolny rozdział z tej ksiązki przeczytany przed snem, jest gwarancją pozytywnych i błogich snów w nocy, które wcześnie rano brutalnie przerwie budzik. "Wiem, że masz duszę" Wydawnictwo Insignis, Listopad 2006 Liczba stron: 228 Wymiary: 125 x 195 mm Okładka: miękka
Źródło informacji: Informacja własna
Autor: Tomek Turski dnia: 30.10.2006 [21:00]
komentarze (0)Twój komentarz może być pierwszy.Dodaj nowy komentarzJesteś niezalogowany. Zaloguj się, jeśli nie chcesz aby komentarz był anonimowy.Dodawanie komentarzy: |
Brak otwartych konkursów
|