| ||
|
Polibuda.info » Kultura » Felietony
Pogodny dwudziesty pierwszy dzień listopada. Razem z narzeczonym wracamy samochodem z Poznania do Wągrowca. Przed nami i za nami sznur samochodów, jak to na tej trasie. Jakieś 50 metrów przed nami kątem oka widzę mężczyznę jadącego na skuterze. Za chwilę, zarówno nasz, jak i samochód, jadący przed nami wyprzedza inna osobówka. Myślę sobie : „człowieku, chyba życie ci nie miłe”. Było to tradycyjne wyprzedzanie na „trzeciego”. Cudem kierowca unika zderzenia z jadącym z naprzeciwka granatowym autem. Po chwili dostrzegamy bezwładne ciało mężczyzny, które wzbija się w powietrze i uderza o ziemię. Koło niego upada skuter. Zatrzymujemy się z impetem razem z innymi kierowcami. Narzeczony biegnie do leżącego nieruchomo mężczyzny. Jeden z kierowców powiadamia pogotowie i policję. Widać krew, podartą odzież i roztrzaskany skuter. Łzy same cisną się do oczu. Po chwili mężczyzna podnosi głowę i widać ranę na głowie, nie może ruszać ręką. Biegnę po chusteczki i wodę. Mężczyzna powtarza, że wszystko go boli… Mówimy, że karetka już jedzie, że musi wytrzymać jeszcze troszkę. Wyciąga telefon i chce zadzwonić do żony. Numer pomaga mu wybrać jeden z kierowców, który zatrzymał się razem z nami. Słychać rozmowę i oczami wyobraźni widzę twarz zapłakanej żony, która nie może być przy mężu, i która tak naprawdę nie wie, co się wydarzyło. Starszy mężczyzna, pomimo swojego cierpienia, pociesza płaczącą żonę, że nie ma się martwić, że wszystko będzie dobrze, że zadzwoni ze szpitala. Drżącą ręką odkłada telefon. Przyjeżdża karetka i lekarze zajmują się poszkodowanym. Jeszcze raz z karetki dzwoni do żony…Zapada decyzja o przewiezieniu rannego do szpitala w Poznaniu. Okazuje się, że sprawca wypadku to ten sam, który o mało nie miał czołowego zderzenia. Wiekowo, zarówno sprawca jak i poszkodowany są w tym samym wieku. Tylko ten drugi został szczególnie doświadczony przez życie. Z jego czoła płynie krew, boli ręka, nie można wykluczyć cięższych obrażeń... Sprawca przeprasza, ale czy to coś zmieni? I tylko te słowa wypowiedziane przez starszego mężczyznę, zaraz po ściągnięciu kasku z głowy brzmią w uszach i skłaniają do głębokich przemyśleń: „człowieku, co ja ci takiego zrobiłem”…
Źródło informacji: Tekst autorski
Autor: kampfhora(o)interia.pl dnia: 12.01.2007 [21:45]
komentarze (5)
Strona: 1/1
1 Dodaj nowy komentarzJesteś niezalogowany. Zaloguj się, jeśli nie chcesz aby komentarz był anonimowy.Dodawanie komentarzy: |
|