Wtorek, 7 października 2008 Justyny Marii Marka Stefana
Szukaj w Internecie
Szukaj w Polibuda.info
Polibuda.info » Kultura » Muzyka » Recenzje   
Drukuj
Saxon - relacja z koncertu w Stodole
9,40/10 głosów: 20 Oceń artykuł
źródło: www.stodola.pl
źródło: www.stodola.pl
Muzyka metalowa ciągle ewoluuje. Muzycy znudzeni według ich zdania rutynowymi dźwiękami poszukują coraz to nowszych brzmień, uciekając się przy tym zwykle do coraz większej agresywności, krzykliwości i chaotyczności. Z drugiej strony tej samej ewolucji mamy do czynienia z grupami, które nadużywając symfonicznych elementów próbują wyperswadować, iż czerwona suknia z gorsetem i pseudo operowy śpiew wokalistki są atrybutami prawdziwie metalowych zespołów. Nie chcę wchodzić w polemikę z ludźmi którzy takiej muzyki słuchają, o gustach się przecież nie dyskutuje. Mnie jedynie cieszy fakt, iż na scenie(ostatnio tej Warszawskiej) wciąż występują zespoły takie jak Saxon, które mimo swojego niemłodego wieku, potrafią wykrzesać ze starego poczciwego heavy metalu tyle energii, o której większość młodych kapel może jedynie pomarzyć.

Wspomniany we wstępie koncert Brytyjczyków odbył się 30 kwietnia w klubie Stodoła. Rolę jedynego zresztą supportu przyjął na siebie niemiecki Masterplan. Przychodząc do klubu 20 minut przed rozpoczęciem koncertu przeraziłem się nie na żarty tragicznie niską frekwencją. Pod scena stało kilkadziesiąt osób, a w całym budynku ludzi było niewiele więcej. Na szczęście moje obawy okazały się płonne, i już kilka minut po rozpoczętym występie sala była praktycznie pełna. Co dość charakterystyczne, wśród publiczności były zarówno osoby w moim wieku lub trochę młodsze, ale również takie, które mogłyby być moimi rodzicami. Można zatem powiedzieć z pewnym przymrużeniem oka, iż dobra muzyka łączy pokolenia.

Występ pierwszego zespołu został dość ciepło odebrany przez warszawską publiczność. Masterplan w ciągu godziny gry zaprezentował piosenki zarówno z najnowszej płyty m.in. Take me Over, Lost and Gone, jak i starsze przeboje takie jak Heroes. Na specjalny aplauz mogli liczyć gitarzysta Roland Grapow, znany przede wszystkim z innego zespołu legendy – Hellween, oraz perkusista Mike Terrana, który oczarował widownię perfekcyjnie wykonaną kilkuminutową solówką. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, iż wiele osób właśnie ten fragment występu zapamięta najdłużej. Masterplan należycie wykonał powierzone mu zadanie. Po godzinie udanego występu publiczność była należycie przygotowana na przywitanie głównej gwiazdy wieczoru.

Zanim jednak przejdę do opisu występu, pozwolę sobie wspomnieć o rzeczy nie mniej ważnej – o organizacji koncertu. Cieszę się niezmiernie, iż występ owszem, może rozpocząć się na czas, a nie jak to zwykle bywa z kilkudziesięciu minutowym, a czasem wręcz kilkugodzinnym opóźnieniem. Jeszcze bardziej cieszę się gdy widzę, że przerwa pomiędzy dwoma gigami nie trwa wieczności. Doskonale rozumiem, że przygotowanie sprzętu zabiera czas, jednak dość rzadko jest to robione sprawnie.

Tym razem nie było problemu z długim czekaniem, i po około 20 minutach po zejściu ze sceny Niemców światła w Stodole ponownie zgasłym a z głośników zaczęły płynąć pierwsze dźwięki State of Grace. W trakcie przeszło dwu-godzinnego występu usłyszeliśmy zarówno kompozycje z najnowszego albumu Inner Sanctum takie jak If I Was You, I’ve Got to Rock, Ashes to Ashes, czy przepiękną balladę Red Star Falling. Mimo podstawowego celu, jakim była promocja nowego krążka zespół nie zapomniał o starych i kochanych przebojach z 747, Princess of The Night, Crusader, Denim and Leather, Dogs of War na czele. Przez cały koncert Saxon wykonał o ile mnie pamięć nie myli tylko dwie wolniejsze piosenki, przez pozostały czas grał szybko, lub bardzo szybko. Czasami zastanawiałem się, skąd Ci niemłodzi zresztą muzycy potrafią wykrzesać z siebie jeszcze tyle siły. Jednym słowem, setlista dobrana w sposób perfekcyjny.

To co najważniejsze na każdym koncercie, czyli atmosfera, niestety w tym przypadku nie rady opisać słowami. Świetnie i żywiołowo wykonywane piosenki to jedno, a kontakt z publicznością to drugie. Biff – wokalista doskonale umiał porozumieć się z publicznością. Użył wszystkich możliwych dostępnych sztuczek, począwszy od krótkich pogawędek pomiędzy utworami, aż po klasyczne już intonowanie melodii, którą publiczność przy akompaniamencie tylko perkusji i gitary basowej powtarza za frontmanem, aby zachęcić fanów do udanej zabawy i zapewnić wspaniały klimat. Jego zachowanie było bardzo swobodne i niczym nie skrępowane. Przyznam się, że pierwszy raz widziałem dla przykładu aby wokalista pożyczał od fana w trakcie piosenki aparat fotograficzny, aby mu zrobić zdjęcie. Pozostali muzycy byli również wyraźnie zadowoleni z występu. Uśmiechnięci, żywiołowi dawali znać, iż naprawdę lubią to co robią i cieszą się, iż nadal są tak pozytywnie zebrani. Ludzie bawili się pierwszorzędnie, za co muzycy otrzymali od widowni dwie polskie flagi z logiem zespołu oraz niemierzalne decybele braw po każdym utworze oraz na koniec występu. Dwukrotnie bisowali grając cały szybko i energicznie, nie dało się tego wieczoru wyczuć od nich ani odrobiny zmęczenia, znużenia czy rutyny.

Bez chwili wahania mogę powiedzieć, iż był to definitywnie najlepszy koncert na którym byłem w całym swoim życiu. Zabawne, bo gdy rozmawiałem z kolegą, który był na ich występie w 2004 roku, ten twierdził iż również wtedy miał identyczne odczucia. Dwie godziny prawdziwej uczty dla uszu minęły niepostrzeżenie szybko, ja teraz mam tylko nadzieję, iż zapowiedź Biffa, iż po raz kolejny odwiedzą Polskę, spełni się zaraz po wydaniu kolejnej studyjnej płyty.

Źródło informacji: Informacja własna
Oceń artykuł
9,40/10 głosów: 20
Autor: rjernat(o)polibuda.info dnia: 02.05.2007 [22:45]
Dodaj do: Dodaj do Google Bookmarks Dodaj do Wykop.pl Dodaj do del.icio.us Dodaj do gwar.pl


komentarze (0)

Twój komentarz może być pierwszy.

Dodaj nowy komentarz

Jesteś niezalogowany. Zaloguj się, jeśli nie chcesz aby komentarz był anonimowy.



Zwiększ wysokość pola Zmniejsz wysokość pola

(opcjonalnie)
8 + 7 plus trzy =
38.103.63.* - w takiej postaci pojawi się Twoje IP, gdy jesteś niezalogowany

* zabezpieczenie antyspamowe (dla niezalogowanych użytkowników)

Dodawanie komentarzy:
Użyj [http://www.polibuda.info] lub [http://www.polibuda.info|opis] przy wstawianiu odsyłaczy..
Tagi HTML są zablokowane.