| ||
|
Polibuda.info » Kultura » Juwenalia
Rankiem, na Placu Teatralnym rozpoczęły się przygotowania do corocznej parady studenckiej, która ruszyła w kierunku Pól Mokotowskich, gdzie miała miejsce ogromnej impreza na Stadionie PW „ Syrence”. Pierwsi zagrali Psio Crew, czyli kapela grająca muzykę góralską połączoną z drum and bass, electro, hip-hop i ragga. Ciekawy projekt, który zaskoczył zebranych takim połączeniem stylów i kultur. Mimo, że pod sceną była niewielka grupa osób, widać było ich entuzjazm. Kolejnym nieprzewidzianym w programie występem uraczyła nas kapela, której nazwy niestety nie znamy. Postawili oni na show i wizerunek sceniczny. Panowie w samej bieliźnie, piszczący do mikrofonów i ziejący ogniem byli dość specyficzni. Jednak uzyskali aprobatę widzów. Po nich zagrało Pogodno, pod sceną dało się zauważyć fanów w koszulkach zespołu. To była główna publiczność, reszta udała się po jedzenie tudzież napoje czekając na kolejne koncerty. Zobacz zdjęcia
O godzinie 19, imprezę z cyklu „Strefa Muzyki” kontynuował zespół Happysad. Tłum znajdujący się pod sceną zajął każdy wolny kawałek ziemi. Co roku solidarnie, masy ludzi zbierają się na Polach, by świętować juwenalia w gronie przyjaciół, przy złotym napoju. Zespół zaczął od kawałków z drugiej płyty, które niestety, nie wszyscy kojarzyli. Mam tu na myśli świetne „nostress”, „łydka” czy „30 raz”. Długo jednak nie kazali czekać na jakże dobrze znany wszystkim tekst: „Miłość to nie pluszowy miś…”. I tyle wystarczyło. Już nie Quka śpiewał, ale publika. Cały tłum darł się, wokalista został przekrzyczany, równie dobrze mógł w tamtym momencie zostawić resztę składu i przesunąć się w cień, odpocząć. Nie ma wątpliwości, że wśród studentów i znajdujących się tu - nie wiadomo skąd - rzeszy piętnastolatków, wybuchnął ogromny strumień energii. To już nie był tylko śpiew, oni skakali, klaskali w dłonie, próbowali przedostać się za bramki pod sceną. Mnóstwo kurzu i siniaków – to uroki występów na stadionach. Koncert byłby z pewnością dużo bardziej udany, gdyby tylko na niebie zaszło słońce, które psuło koncertowy nastrój. Pół godziny przerwy i miał wystąpić Myslovitz. Skromni faceci z filozoficznymi tekstami. W przerwie wiele osób rozeszło się w różne miejsca – na drugą scenę, do kolejek etc. Przez tak krótki okres czasu na stadionie zaszła niesamowita zmiana. Cały stadion po brzegi był zaludniony. Wystarczyło pół godziny, a chyba wszyscy studenci będący w ten weekend w Warszawie zebrali się by wysłuchać takich piosenek jak „Dla ciebie”, „Peggy Brown”, czy „Chłopcy”. Coś niesamowitego. Zajęłyśmy strategiczne miejsce na trawce i obserwowałyśmy Artura Rojka na scenie. Nie można powiedzieć, że koncert był rewelacyjny. Co bardziej znane przeboje zostały śpiewane, a raczej wykrzyczane, przez publiczność. Zadziwił wszystkich niezwykły bis. Trudno określić co to było, najkrócej mówiąc dziesięciominutowe wprowadzające w trans jęki. Niektórzy byli zadowoleni, inni gwizdali. Zdania były podzielone i słuszne. Nam osobiście o wiele bardziej pasowałby na miejsce tego enigmatycznego bisu, przebój do poskakania. Ostatnim już w programie koncertem był występ Hey. Kasia Nosowska, jak na nią przystało zajęła skromnie miejsce na scenie i można powiedzieć odśpiewała swoje. Utwory przede wszystkim z nowej płyty, trochę nieśmiertelnych przebojów i sympatyczna atmosfera fanom zespołu na pewno się podobała, innym dzięki procentom we krwi również. Ludzie skakali, śpiewali i bawili się naprawdę znakomicie. Jednak niektórzy w połowie koncertu zaczęli kierować się do wyjścia, tak jak i my uczyniłyśmy. Impreza główna mimo tylu atrakcji nie wzbudziła w nas zachwytu, na jaki liczyłyśmy. Koncerty były przeciętne, tłum ludzi, kolejki i mnóstwo kurzu to coś, co najpewniej zapamiętamy z tego dnia. Przynajmniej pogoda dopisała, tylko to w żaden sposób od organizatorów nie zależało. Zobacz zdjęcia
Źródło informacji: Informacja własna
Autor: em i jttk dnia: 23.05.2007 [10:45]
komentarze (0)Twój komentarz może być pierwszy.Dodaj nowy komentarzJesteś niezalogowany. Zaloguj się, jeśli nie chcesz aby komentarz był anonimowy.Dodawanie komentarzy: |
Juwenalia
Parada 2004
Autor: Rafał Minda Parada cz.1 (ok. 10mb) Parada cz.2 (ok. 10mb) Parada cz.3 (ok. 10mb) + pozostałe Parada - całość (wyższa jakość) (ok. 222mb) |