| ||
|
|
Polibuda.info » Kultura » Felietony
Zbliżają się wybory parlamentarne. Partie walczą o wyborców. Politycy organizują konferencje prasowe, przedstawiają w telewizji swoje spoty wyborcze, jeżdżą po kraju spotykając się z sympatykami i namawiają do zagłosowania na swoje ugrupowanie. Mimo ich działalności (a czasami paradoksalnie właśnie z jej powodu) coraz więcej ludzi nie chce zagłosować w zbliżających się wyborach parlamentarnych. Wydaje mi się, że problem dotyczy głównie młodych. Myślę, że wielu z Was, drodzy czytelnicy, również nie zamierza zagłosować.
Demokracja stanowi alternatywę wobec rządów autorytarnych bądź totalitarnych. Władzę wybiera bowiem całe społeczeństwo, nie jest ona ani przekazywana z pokolenia na pokolenie ani nie decyduje o tym żadna uprzywilejowana grupa społeczna. Ponadto rządy sprawowane nie są dożywotnio, ponieważ mogą ulec zmianie po kilku latach jeżeli tylko społeczeństwu uzna to za konieczne. Wybory są równe i uczciwe. Podstawą prawną, która ma gwarantować zachowanie podstawowych praw międzyludzkich, jest konstytucja. Demokracja sprawia więc wrażenie ustroju idealnego – jednocześnie sprawiedliwego, gdyż teoretycznie rządzi cały naród, jak i stosunkowo sprawnego techniczne. W praktyce bywa jednak różnie. Przypuszczam, że większość Polaków nie jest zadowolona z panującej w naszym kraju demokracji. Świadczy o tym zwłaszcza fakt, że coraz mniej ludzi, chyba zwłaszcza młodych, interesuje się polityką i chce zagłosować. Demokracja nie wydaje się więc tak pięknym ustrojem, jak zakłada teoria. Z drugiej strony, gdy przyjrzymy się rządom absolutnym, występującym zarówno dzisiaj, jak i wiele lat temu, demokrację można uznać za skarb. Nie tylko nazizm i komunizm pochłonął olbrzymie ilości ofiar, w czasie innych rządów absolutnych również ginęło wielu ludzi z rozkazów władzy, nieporównywalnie więcej niż w państwach demokratycznych. Ilu ludzi ucieka z państw, gdzie rządzi niepodzielnie jednostka bądź partia? Czy już chociażby ten fakt nie świadczy o tym, że jednak warto korzystać z przywileju głosowania? Zobacz także
Czy zagłosujesz w najbliższych wyborach parlamentarnych? Warto też zdawać sobie sprawę z odpowiedzialności, jaka ciąży na nas, obywatelach Rzeczpospolitej Polskiej. Trudno nie zgodzić się z tym, że każdy członek społeczności powinien dążyć do wspólnego dobra. Niewątpliwie przejawem troski jest wzięcie odpowiedzialności za kraj, co tak naprawdę nie wymaga od nas zbyt wiele – to wyłącznie pójście do lokalu wyborczego i wrzucenie karty z wybranymi kandydatami. Nie chciałbym jednak sugerować, że głosowanie jest tylko jakimś patriotycznym i moralnym obowiązkiem. Opłaca się wybierać parlamentarzystów także dla samego siebie. Musimy być świadomi tego, że jeśli nie pójdziemy do urn, inni będą decydować za nas. Czy warto na to pozwolić? Dla własnego dobra lepiej wziąć udział w głosowaniu, nawet jeśli byłoby to wybieranie „mniejszego zła”. Wielu młodych ludzi nie idzie do urn wyborczych, gdyż uważa, że „nie ma na kogo zagłosować” bądź „ich pojedynczy głos nic nie zmieni”. Jeśli nie widzicie kogoś, kto reprezentuje Wasze poglądy i nie macie kogo wybrać, to wrzucenie do urny pustej karty też jest manifestacją pewnej postawy. Jest to wyraz sprzeciwu wobec zastanej sytuacji i wskazanie na pewną lukę na scenie politycznej lub też pokazanie sprzeciwu wobec samej polityki. Jednocześnie w taki sposób spełniamy nasz "obywatelski obowiązek". Nie zapominajmy, że demokracja w każdej sytuacji daje nam prawo do wyrażenia swojej opinii. Zlekceważenie wyborów nie jest sprzeciwem wobec polityków, lecz wobec demokracji, wrzucenie pustej karty wręcz przeciwnie. Jeśli chodzi natomiast o drugi często spotykany powód rezygnacji z udziału w wyborach, pragnąłbym zwrócić uwagę na jedną rzecz. Rzeczywiście, pojedynczy głos nie ma praktycznie żadnego znaczenia. Z drugiej jednak strony, należy zdać sobie sprawę z tego, że tak jak my może myśleć wielu ludzi. Mogą to być nawet tysiące, dziesiątki, bądź setki tysięcy. Pamiętajmy zarazem o tym, że około 300 000 głosów to już jeden procent wszystkich głosów. Ten jeden procent może okazać się bardzo istotny, zarówno dla partii walczących o zwycięstwo, jak i tych, które mogą mieć problemy z przekroczeniem progu wyborczego. Podsumowując, chciałbym jeszcze raz podkreślić, że warto udać się do urn. Zdaję sobie sprawę, że możecie być zniechęceni do polityki i rozumiem to. Z drugiej jednak strony rezygnacja z udziału w wyborach oznacza naszą zgodę na to, że decydują za nas inni i mogą wybrać źle. Pozostaje mi więc Wam życzyć ,że jeśli pójdziecie do urn, zagłosujecie zgodnie z własnym sumieniem i nigdy nie będziecie żałować swojego wyboru. Polecamy
Źródło informacji: Informacja własna
Autor: Wojciech Straszewski dnia: 07.10.2007 [11:15]
komentarze (7)
Strona: 1/1
1 Dodaj nowy komentarzJesteś niezalogowany. Zaloguj się, jeśli nie chcesz aby komentarz był anonimowy.Dodawanie komentarzy: |
|