Wtorek, 7 października 2008 Justyny Marii Marka Stefana
Szukaj w Internecie
Szukaj w Polibuda.info
Polibuda.info » Sport i turystyka » Relacje z wyjazdów   
Drukuj
13 Workshop SSETI ESEO
6,38/10 głosów: 8 Oceń artykuł
Emblemat artykułu
W dniach 15-19 października w Europejskim Centrum Technologii Kosmicznych w Noordwijk, w Holandii oraz Europejskim Centrum Operacji Kosmicznych w Darmstadt w Niemczech odbyły się 13 Warsztaty satelity SSETI ESEO. Przybyło na nie ok. 40 studentów z całej Europy, począwszy od egzotycznej Krety, południowej części Portugalii, przez Niemcy, Polskę a kończąc na północnej części zaśnieżonej Szwecji. Przez te kilka dni zespoły odpowiedzialne za najróżniejsze elementy satelity pracowały nad zakończeniem etapu projektowania i tworzenia dokumentacji technicznej, by projekt mógł wkroczyć w kolejna fazę-budowy.


Organizacja SSETI (Student Space Exploration and Technology Initiative) została powołana w 2000 roku przez Biuro Edukacyjne ESA (Europejskiej Agencji Kosmicznej). Jej celem jest zrzeszenie studentów z całej Europy i dostarczenie praktycznej wiedzy w dziedzinie budowy satelitów. Służy przybliżeniu studentom technologii kosmicznych, inspiruje do poszerzania swojej wiedzy na ten temat, tym samym powoduje powstawanie na uczelniach projektów naukowych w tej dziedzinie, a także prac inżynierskich czy magisterskich.

W ramach SSETI istnieją 3 projekty budowy studenckich mikrosatelitów:

1. SSETI Express- projekt zakończony, satelita został wystrzelony 27 października 2005 roku. Jest to satelita o wadze 62 kilogramów, umieszczony na niskiej orbicie okołoziemskiej (LEO).

Jego głównym celem było przetestowanie, czy możliwa jest współpraca ok. 25 zespołów z kilkunastu krajów w tak złożonym projekcie jak budowa satelity. Należy pamiętać, że współpraca, konsultacje, ustalenia dotyczące wszystkich szczegółów odbywają się wyłącznie za pośrednictwem internetu i raz na pół roku Workshopach. Budowa Express miała sprawdzić, jak ta metoda jest skuteczna lub- czy jest w ogóle możliwa.

Projekt miał również na celu przetestowaniu rozwiązań technicznych, które będą w przyszłości zastosowane w kolejnych satelitach. Express wypuścił 3 Cubestaty- pikosatelity skonstruowane przez Uniwersytet, w Tokyo, w Warsburgu oraz przez studentów z Norwegii. Umieszczono w nim także kamerę do zrobienia zdjęć Ziemi.

2. SSETI ESEO- Europejski Studencki Orbiter Ziemi, planowana data wystrzelenia-koniec roku 2010. W satelicie umieszczono trzy kamery- Star Tracker który zrobi zdjęcia Księżyca i gwiazd, NAV- Narrow Angle Camera służący do zrobienia zdjęć Ziemi, szczególnie obszarów Europy. Na końcu paneli słonecznych ulokowana jest też mikrokamera, która sprawdzi prawidłowość ich rozłożenia oraz zrobi zdjęcia samego satelity. Oprócz zestawu kamer ESEO będzie mierzył poziom promieniowania w Pasach Van Allena, przez które będzie wielokrotnie przechodził podczas poruszania się po okołoziemskiej orbicie.

3. SSETI ESMO- Europejski Studencki Orbiter Księżyca__. Projekt jest w tym momencie na etapie wypracowania wstępnych założeń, właśnie trwają poświęcone mu trzecie warsztaty SSETI ESMO w ESTEC w Holandii.

13 Workshop

Udział naszej trójki (spośród ośmiu osób z Polski biorących udział w Warsztacie) rozpoczął się bardzo wczesnym rankiem w niedziele. Wystartowaliśmy liniami KLM z Okęcia o godzinie 6.45, bardzo zadowoleni że udało nam się zdążyć na samolot. Dwie godziny spędzone w samolocie były krótkim oddechem przed nadciągającym Workshopem a zakończonymi w sobotę obchodami Space Week-u które spędziliśmy w Olsztynie, promując SKA i przedstawiając wystawę „Dzień Bez Kosmosu”. Po krótkim locie nad zwartą pokrywą chmur wylądowaliśmy na lotnisku Schipol pod Amsterdamem. Po przesiadce w pociąg (nowiutki, dwupiętrowy, osiągający prędkość do 130 km/h) znaleźliśmy się w miasteczku Leiden, skąd pojechaliśmy do położonego nad samym morzem Noordwijk.

Po zakwaterowaniu się w hostelu „Mitchbi”, gdzie umieszczeni zostali wszyscy uczestnicy Warsztatów mogliśmy cały dzień poświęcić na zwiedzanie. Ze względu na wysoki koszt biletów do Amsterdamu, a małą ilość Euro w studenckiej kieszeni ograniczyliśmy się tego dnia tylko do Noordwijk. Pogoda tego dnia była iście letnia, 23 stopnie w cieniu oraz pełne słońce sprzyjały wycieczce. Obejrzeliśmy m.in. przesuwaną w stronę morza plażę (świetny sposób na poszerzaniu powierzchni państwa), nadmorskie hotele i miasteczko, w którym każdy dom jest podobny do drugiego. Kacpra i mnie, którzy byliśmy w Holandii po raz pierwszy, zadziwiła architektura domków, jakby żywcem wzięta z miasteczka Hobbitów-stare choć zadbane, z nieskończoną ilością ogródków, altanek i tarasów, przy każdym stoliki czy ławki. Mocno rzuca się w oczy fakt, że Holendrzy są państwem wysoko rozwiniętym i bogatym, gdzie ludzie mają dużo wolnego czasu i przeznaczają go na dbałość o zdrowie- szczególnie widać to w tak małym miasteczku jak Noordwijk. Wszędzie napotykaliśmy biegających lub jeżdżących na rowerach ludzi-jeśli chodzi o tych ostatnich czasami mieliśmy wrażenie, że ścieżek rowerowych jest więcej niż chodników.
Wieczorem zrobiliśmy również wypad do pubu, gdzie przy holenderskim piwie do późnych godzin dyskutowaliśmy m.in. z Pedrem z Portugalii czy Irene z Krety o zabytkach starożytnej Grecji i pozaziemskim pochodzeniu cywilizacji, zaprzeczając tym samym że interesują nas ściśle technologiczno-kosmiczne tematy.

ESETC i praca na Workshopie.

Każdy, kto po raz pierwszy zawita do ESTEC, ma świadomość, że ziściło się jego marzenie, które mogło trwać od samego dzieciństwa. W przeciwieństwie do naszych zachodnich kolegów, dla nas, Polaków, udział w zagranicznym projekcie jest czymś elitarnym, a wyjazd na Workshop- najwyższym wyróżnieniem.

ESTEC- European Space Research and Technology Centre mieści się kilka kilometrów od miasteczka Noordwijk. Jest technologicznym sercem ESA- tutaj została zaprojektowana i zbudowana większość projektów, m.in. wysłane przed paroma dniami laboratorium ESA- jeden z modułów Europejskiej Stacji Kosmicznej. Mieszczą się tu biura, laboratoria, warsztaty, hale służące do budowy czy testów, wystawa Space Expo, stołówka, hale sportowe, drukarnia, własna oficyna wydawnicza ESA i wiele wiele innych.

Pracę w ESTEC rozpoczęliśmy od otrzymania identyfikatorów, następnie udaliśmy się do budynku „Erasmus” położonego w południowej części kompleksu, gdzie pracowaliśmy przez cały czas trwania Workshopu. Przywitał nas krótką odprawą Roger (menadżer projektów studenckich), następnie Per (koordynator projektu ESEO) przedstawił nam plan i rozpiskę dnia, po czym zabraliśmy się do pracy.

Celem Workshopu było skompletowanie dokumentów do PDR i ukończenie fazy B. Każde zespoły na etapie wstępnych założeń projektu czy fazy projektowania opracowują dokumenty (wg. ścisłych procedur ESA) w których opisują szczegółowo sposób działania swojego podzespołu w taki sposób, by było to czytelne dla innych zespołów. Oprócz zaprojektowania podzespołu ważne jest, aby prawidłowo współpracował z pozostałym podzespołami oraz całym satelitą.

Ważne jest również odpowiednie dobranie masy i wymiarów oraz spełnienie wymagań co do rozmieszczenia podzespołu wewnątrz satelity. Na Workshopie wysłani przedstawiciele zespołów omawiają te problemy, w większym czy mniejszym stopniu przeprojektowują swoje podzespoły, uzupełniają dokumentację oraz konsultują swoje rozwiązania ze wieloletnimi pracownikami, specjalistami z ESA.

Kiedy dokumentacja wszystkich zespołów jest ukończona w 100 %, projekt przechodzi do fazy PDR (Preliminary Design Review), w której przez kilka tygodni specjaliści z ESA sprawdzają czy satelita oraz jego podzespoły są prawidłowo zaprojektowane i logiczny sposób ze sobą powiązane.

Przebywaliśmy w Erasmusie w dwóch pomieszczeniach, w sali konferencyjnej, w której odbywały się zebrania oraz w hali Erasmusa, gdzie pracowaliśmy pomiędzy modelami laboratorium Columbus, rosyjskiej rakiety Sojuz, Fotona M3, oryginalnych odzyskanych kapsuł powrotnych i wiszącą nad głowami makietą stacji kosmicznej ISS. Sprytnie ulokowane stanowisko naszej pracy zapierało dech w piersiach i niesamowicie motywowało.

Pięć dni naszego pobytu w ESTEC wyglądały podobnie- od 7 do 8 śniadanie w hostelu, o 8.15 odjazd podstawionym autokarem do ESTEC, praca w Erasmusie do 18.00 z godzinną przerwą na lunch w stołówce o godzinie 13.00. Część z nas wieczorem korzystała z basenu w ESTEC, który zawierał również solarium i saunę- wszystko za darmo w ramach WS, także po ciężkim dniu pracy można było się porządnie zrelaksować.

Niestety w związku z dużą ilością obowiązków nie mieliśmy czasu obejrzeć dokładnie nawet małej części ESTEC, w kilka osób byliśmy w położonej poza obrębem budynków wystawie Space Expo, gdzie mogliśmy pochodzić po wnętrzu makiety całkiem pokaźnej części stacji ISS, obejrzeć dioramę z Apollo 11 lądującym na Księżycu, zrobić zdjęcie w skafandrze astronauty. W Space Expo znajdowało się również kilka modeli satelitów w skali 1:1 czy niesamowita galeria zdjęć z kosmicznego teleskopu Hubbla. Niestety, wystawę, na która powinniśmy spędzić jeden dzień w praktyce „przebiegliśmy” w godzinę.

Dzięki starszym uczestnikom, którzy byli w ESTEC któryś już kolejny raz, obejrzeliśmy ogromne hale, w których montowane i poddawane testom są satelity, moduł Columbus czy jeden z najgłośniejszych ostatnio projektów ESA- ATV (Automatic Transfer Vehicle) bezzałogowy statek kosmiczny, który w najbliższych latach będzie odpowiedzialny za dostarczanie żywności, wody i tlenu do stacji ISS.

Obejrzeliśmy również w jednym z biur ESA bardzo ciekawe urządzenie- drukarkę 3D, do której wprowadza się model obiektu 3D w odpowiednim programie (np. Catia), po czym w przeciągu 5-6 godzin za pomocą kredy i mieszanki żywicy jest on „drukowany”.

W Workshopie brało udział pięć zespołów z Polski, w tym cztery z Politechniki Warszawskiej. Andrzej Cichocki i Kacper Bąk z wydziału EiTi byli przedstawicielami zespołu SSETI OBDH Core, który zajmuje się zaprojektowaniem i zbudowaniem komputera pokładowego, Grzegorz Misiołek z MEiL reprezentował CONF (rozmieszczenie wszystkich podzespołów w satelicie),Jarek Jaworski z PRu (Public Relations), Leszek Pecyna z OPER ( sterowanie satelitą). Równolegle z zespołu OPER pojechały dwie osoby do ESOC w Darmstadt-Ania Adamczyk i Małgorzata Jackowska z MEiL. W ECTEC była również przedstawicielka zespołu COMM PL (komunikacja) Anna Prusakowska z Politechniki Wrocławskiej.

Workshop zakończył się w piątek pożegnalną imprezą w hostelu która przeniosła się (tradycyjnie już) na plażę. Po śniadaniu następnego dnia większość zespołów rozjechała się do domów, część z nas została jeden dzien. dłużej by pozwiedzać Amsterdam.

Dokumentacja została prawie zakończona i po całkowitym jej skompletowaniu będziemy czekać na ekspertyzę PDR. Następny Workshop ESEO za pół roku, wystrzelenie satelity-prawdopodobnie pod koniec 2010. Część z nas nie będzie już wtedy studentami, a niektóre zespoły, takie do których będzie np. należało sterowanie satelitą będzie potrzebowało większej ilości członków, dlatego wszystkich chętnych zapraszamy do współpracy.

Dziękujemy serdecznie Komisji Dydaktycznej za dofinansowanie wyjazdu.
Oceń artykuł
6,38/10 głosów: 8
Autor: Jaworski Jarek, SKA, SSETI PR dnia: 29.10.2007 [04:15]
Dodaj do: Dodaj do Google Bookmarks Dodaj do Wykop.pl Dodaj do del.icio.us Dodaj do gwar.pl


komentarze (0)

Twój komentarz może być pierwszy.

Dodaj nowy komentarz

Jesteś niezalogowany. Zaloguj się, jeśli nie chcesz aby komentarz był anonimowy.



Zwiększ wysokość pola Zmniejsz wysokość pola

(opcjonalnie)
9 + 4 plus jeden =
38.103.63.* - w takiej postaci pojawi się Twoje IP, gdy jesteś niezalogowany

* zabezpieczenie antyspamowe (dla niezalogowanych użytkowników)

Dodawanie komentarzy:
Użyj [http://www.polibuda.info] lub [http://www.polibuda.info|opis] przy wstawianiu odsyłaczy..
Tagi HTML są zablokowane.