Wtorek, 7 października 2008 Justyny Marii Marka Stefana
Szukaj w Internecie
Szukaj w Polibuda.info
Polibuda.info » Kultura » Muzyka » Recenzje   
Drukuj
Gdy John spotyka Ray'a
John Scofield - That's What I Say
6,89/10 głosów: 9 Oceń artykuł
Emblemat artykułu
John Scofield interpretuje ponadczasowe dzieła Ray'a Charlesa na swój charakterystyczny sposób, nie pozostawiając wątpliwości, że jego samego także należy zaliczyć do geniuszy współczesnej muzyki.

Zmierzyć się z twórczością giganta muzyki może jedynie inny gigant. W innym wypadku zamiast ciekawego dzieła, otrzymujemy coś, co jest nie tylko wtórne, ale także obnaża wszelkie wady artysty, który podjął wyzwanie. Na szczęście Johna Scofielda zaliczamy zdecydowanie do gigantów, nie tylko jazzu, ale w ogóle muzyki. Jak zatem poradził sobie ze spuścizną po Charlesie? Wyśmienicie. Wykorzystał potencjał tych niezapomnianych utworów, nieziemską melodykę Raya i energię drzemiącą w tej muzyce. Swoje charakterystyczne, soczyste brzmienie tym razem wykorzystał do zagrania klimatów bluesowych, funkowych, a momentami soulowych – nie zmienił stylistyki nagrań Charlesa, a mimo to jego aranżacje są zaskakująco świeże i oryginalne.

Niewątpliwie spora zasługa w tym świetnych wokalistów, którzy towarzyszą Johnowi na tej płycie. Dzięki nim takie utwory jak „I Don't Need No Doctor” czy „I Can't Stop Loving You” od razu wpadają w ucho, gdyż po prostu po raz kolejny odkrywamy ich fenomenalne melodie, a Scofieldowska gitara nie pozwala nawet na chwilę nudy.

Bardzo ciekawe jest także wykonanie klasycznego przeboju, czyli „Hit The Road Jack” - w tym utworze Scofield zrezygnował z wokalu i mamy do czynienia z wersją instrumentalną. Czy to źle? Zdecydowanie nie, bo w przypadku Johna Scofielda zawsze możemy liczyć na świetne partie gitary – pełne emocji i fraz, które, choć niebanalne, szybko zapadają w pamięci. Jego siłą, oczywiście poza niezwykłą wyobraźnią muzyczną, jest artykulacja i dobór dźwięków. Nigdy nie grał „technicznie” i dzisiaj także nikt go nie zaliczy do wirtuozów gitary, ale za to wciąż potrafi zaskakiwać, grać ciekawie i oczarowywać słuchaczy podejściem do improwizacji.

Album „That's What I Say- John Scofield Plays the Music of Ray Charles” potwierdza dwie rzeczy – że Scofield był i jest gitarowym gigantem oraz, że Ray Charles stworzył nagrania ponadczasowe, którymi zapewne inspirować się będą jeszcze kolejne pokolenia. Naprawdę warto posłuchać, jak wyszło to spotkanie dwóch wielkich muzyków, pozostaje żałować, że nigdy nie zobaczymy ich wspólnego koncertu.



Źródło informacji: Tekst autorski
Oceń artykuł
6,89/10 głosów: 9
Autor: luke.wasilewski(o)gmail.com dnia: 25.11.2007 [10:45]
Dodaj do: Dodaj do Google Bookmarks Dodaj do Wykop.pl Dodaj do del.icio.us Dodaj do gwar.pl


komentarze (0)

Twój komentarz może być pierwszy.

Dodaj nowy komentarz

Jesteś niezalogowany. Zaloguj się, jeśli nie chcesz aby komentarz był anonimowy.



Zwiększ wysokość pola Zmniejsz wysokość pola

(opcjonalnie)
3 + 9 plus osiem =
38.103.63.* - w takiej postaci pojawi się Twoje IP, gdy jesteś niezalogowany

* zabezpieczenie antyspamowe (dla niezalogowanych użytkowników)

Dodawanie komentarzy:
Użyj [http://www.polibuda.info] lub [http://www.polibuda.info|opis] przy wstawianiu odsyłaczy..
Tagi HTML są zablokowane.