| ||
|
|
Polibuda.info » Sport i turystyka » Relacje z wyjazdów
26.12-07 - 02.01.08 odbył się niezwykle udany Wyjazd Sylwestrowy Wydziału Elektrycznego. Zapoznajmy sie o opisami uczestników. ;) Każdy dzień opisała inna osoba.
WWW: Student.Travel Galeria: Foto.Polibuda ![]() Dzień 1 i pól Uwaga! Wyjechaliśmy, ha i to w jakim stylu – osiem minut przed planowanym czasem. Godzina 22.22 i wszystko się zaczęło. Jazda przebiegała nam w milej atmosferze śpiewów, dyskusji i zabaw. Przyjechaliśmy rano do Kluszkowiec oczywiście nie pod same drzwi pensjonatu, wiec zabraliśmy na plecy to co wzięliśmy z Warszawy i już po 15 minutach byliśmy zakwaterowani w pokojach. Czas na sen! Szkoda ze tylko 1 godzinę bo czekało na nas śniadanie. Po śniadaniu o 13 wybraliśmy się na Czorsztyn SKI. Na stoku szaleliśmy do wieczora, najchętniej po zamkniętej trasie, a potem wracaliśmy oczywiście tym razem już na nartach wprost na kolacje. To co po niej się działo to już inna historia. Dzień 2 Pierwszy wieczór spędzony w pensjonacie. Ludzie którzy po nocnej podróży i męczącym dniu nie udali się spać spotkali się by się lepiej poznać. Pierwsza grupa zebrała się w naszej świetlicy. Grali w gry integracyjne, których tajników nie dane mi było poznać. Druga grupa zajęła stanowiska w pokoju nr 9. W niedługim czasie grupy się połączyły i sprytni studenci stworzyli w małym pokoju parkiet, ustawiając łóżka na bokach. Wieczór zakończył się dość wcześnie bo około 2. ![]() Dzień 3 Wczesne śniadanie o 8.30 dało się we znaki większej części zgromadzonych w naszym pensjonacie. Bezpośrednio po śniadaniu część osób udała się na stok Palenica w Szczawnicy. Pozostali oddali się przyjemności nauki jazdy na desce na pobliskim stoku Czorsztyn SKI. Pomimo niewielkiej wiedzy o stokach jak i niezbyt dużych umiejętnościach jazdy uważam stok w Palenicy za zróżnicowany i godny polecenia wszystkim. Po obiedzie zebraliśmy się w pobliskim pubie przy złączonym stole z chęcią kontynuacji procesu integracji, ale to już historia na kolejne sprawozdanie. Dzień 4 O 9:30 pojechaliśmy autokarem na stok w Nidzicy (podobno za krótki i za stromy). Część obozu pojechała do Nowego Targu po kiełbaski na ognisko. O 15:00 autokar wrócił pod stok i przez pół godziny zbierał narciarzy i snowboardzistów, a potem pojechaliśmy na wycieczkę na Słowację :). Po powrocie zjedliśmy obiad (zupa + gulasz) i zaczęliśmy ogarniać się na wieczorny kulig. W czasie jazdy zgłodnieliśmy i zjedliśmy kiełbaski na ognisku. ![]() Dzień 5 Dzień Dobry nazywamy się Kasia i Rafał (Lambadka i Platonik) i opowiemy wam bajkę. nie Dawno, nie Dawno temu, wysoko, wysoko w górach w miejscu gdzie trudno dojechać wysokim autobusem była sobie grupa. Ta grupa to taka piękna grupa studentów wyjazdu student.travel.pl . Jest któryś dzień wyjazdu. Po powrocie z góralskiego, zboczonego, kuligu. Wszyscy wzięli kompu kompu i zaczęła się noc. Kilka osób z pięknej grupy spotkało się w jednym z pokojów gdzie postanowili obchodzić Sylwestra dzień wcześniej. Następnego dnia o poranku jak zwykle było śniadanko (mniam mniam), a po śniadanku wyjazd na stok. Wszyscy doskonale sobie radzili i na bartach i na snowboardzie. Olga już się nie bała i zjeżdżała z dużej górki, a Asia z snowboardzistami i kilkoma narciarzami zrobili zjazd nagusów. Było im zimno, niektórzy się przewracali, nawet kilka razy... ;/ Po powrocie do bajkowego domu był obiad, a po nim przygotowania do wielkiego Balu Sylwestrowego. Były piękne dekoracje i smaczne jedzonko, przystojni królewicze i piękne królewny. I kończymy swoją bajkę.. Dowidzenia. Dzień 6 Ten dzień zapamiętamy szczególnie, wszak jest to ostatni dzień starego roku! Rano po raz ostatni poszliśmy na stok, oddać się pasji narciarstwa. Na stoku grał DJ, było super! Po powrocie ze stoku zaczęliśmy przygotowywać sie do Balu. Impreza zaczęła się o 21, jednak wszyscy zebrali się godzinę później, o 22:00. Ciepły posiłek, suto zastawiony stół z pysznym jedzeniem mogły zadowolić najwybredniejszą osobę. Zaczęły się tańce i nagle wszedł Dukat, mówiąc, że to już północ. Wyszliśmy na zewnątrz, podziwialiśmy fajerwerki, składaliśmy sobie noworoczne życzenia. Oprócz śniegu padał na nas deszcz ze wzburzonych butelek szampana. ![]() Dzień 7 Na Zakopiance straszne korki! Jest śmiesznie, jedziemy, znaczy trochę jedziemy, bardziej stoimy, w sumie 15km/h. Organizatorzy zrobili konkurs na najsympatyczniejszego uczestnika. UWAGA! Zwycięzcy dostali kasety VHS ;)! Nasz powrót przesunął się tylko o godzinę. Po przyjeździe wszyscy się pożegnaliśmy. Sylwester 2007/2008 na zawsze pozostanie w mojej pamięci. Podsumowanie Zapraszamy na wyjazd ferie studenckie.
Źródło informacji: http://student.travel.pl
Autor: http://student.travel.pl dnia: 08.01.2008 [22:15]
komentarze (0)Twój komentarz może być pierwszy.Dodaj nowy komentarzJesteś niezalogowany. Zaloguj się, jeśli nie chcesz aby komentarz był anonimowy.Dodawanie komentarzy: |
|