Poniedziałek, 7 lipca 2008 Antoniego Piotra
Szukaj w Internecie
Szukaj w Polibuda.info
Polibuda.info » Kultura » Książki i prasa » Recenzje   
Drukuj
Wojny plemników - recenzja książki
8,00/10 głosów: 6 Oceń artykuł
Emblemat artykułu
Tytuł tej książki to nie przypadkowy zlepek wyrazów, mający na celu poprzez tanią kontrowersję i prowokację wzbudzić zainteresowanie przeciętnego kupującego. Nietypowo dla współczesnej literatury oddaje on w pełni zawartość książki, czyli dość konkretny i wiarygodny opis seksualnych zachowań homo sapiens i próby ich naukowego wytłumaczenia. Poprzez opieranie się na przykładach z życia wziętych autor książki Robin Baker usiłuje w dość przystępny, a jednocześnie raczej naukowo „brutalny” sposób pokazać nam, że człowiek wcale nie jest tak skomplikowanym stworzeniem jak by się co niektórym z nas wydawało, a równocześnie zdradza takie szczegóły ludzkich zachowań seksualnych, o których wielu z nas do tej pory prawdopodobnie nie miało najmniejszego pojęcia. Teoretycznie nic nie stoi na przeszkodzie, by poznać funkcjonowanie ludzkiego organizmu nieco dokładniej – sama z takim założeniem podeszłam do tej książki. Rzeczywistość jak zwykle zdrowo zweryfikowała moje poglądy.

Struktura książki opiera się na podwójnych rozdziałach – w każdym z nich na początku znajduje się jakaś konkretna sytuacja (np. opis masturbacji, zdrady pozamałżeńskiej czy seksu oralnego), po czym następuje próba naukowego podejścia do danego zagadnienia poprzez wytłumaczenie postępowania danej osoby/grupy osób ich ewolucyjnym przygotowaniem do jak najkorzystniejszego wykorzystania swojego istnienia w celu posiadania jak największej liczby zdrowego i przodującego genetycznie potomstwa. Niektóre z przedstawianych sytuacji mogą budzić odrazę (jak np. sceny gwałtu) lub niesmak (niemalże ginekologicznie dokładne opisy zachowania ludzkiego ciała), jednak żadna z nich nie jest z pewnością nieprawdopodobna, w związku z czym próba wytłumaczenia ich inaczej niż specyfiką indywidualnego charakteru musi budzić zainteresowanie. Przy okazji autor w dość przystępny sposób rozprawia się z tematem budowy zarówno kobiecych jak i męskich narządów płciowych oraz współgraniem tych dwóch elementów w momencie kopulacji. Ogólnie rzecz biorąc opisy zawarte w książce są naprawdę ciekawe i dość spójne, choć momentami wydają się mimo wszystko lekko przesadzone. Ja jednak osobiście mam pewne „ale”, i to całkiem duże „ale”.

Niewątpliwie, książka pozwala w dużo bardziej świadomy sposób spojrzeć na relacje damsko – męskie (albo na damsko – damskie i męsko – męskie jak ktoś woli), ale jej podstawową wadą moim zdaniem jest zbytnia pewność w stosunku do własnych racji, tak jakby autor praktycznie w ogóle nie pozostawiał pola do działania innym częściom tak skomplikowanej istoty jaką mimo wszystko jest człowiek, i konsekwentnie dążył do wykazania, że tak naprawdę jesteśmy zdolni do opanowania dużo mniejszej części naszego „ja” niż nam się wydaje. Zadziwiająca w moich oczach jest próba przekonania czytelnika, że po tak długim stosunkowo czasie rozwoju i osiągnięciu tak wysokiego stopnia wyspecjalizowania, ludzka istota jest niczym więcej jak tylko pseudo - maszyną, tylko odrobinę różniącą się stopniem komplikacji wykonania od innych istot rozmnażających się płciowo. Równocześnie tego typu literatura, przy odpowiednim podejściu może stanowić dobrą wymówkę dla wielu typów zachowań zwykle potępianych obyczajowo, które autor stara się momentami niejako „wybielić”. Osobiście wkurza mnie próba wytłumaczenia zdrady chęcią umieszczenia plemników w miejscu gdzie będą miały szansę pokonać inne i doprowadzić do zapłodnienia zdrowej i młodej kobiety, która daje szanse na liczne potomstwo, ponieważ mimo wszystko każdy z nas ma jeszcze coś takiego jak wrażliwość i poczucie przyzwoitości, na które w tej książce nie ma miejsca. Wiem, że jest ona pozycją naukową, w związku z czym nie powinno się umieszczać spostrzeżeń związanych z odczuciami i wrażeniami, jednak ciężko oprzeć się wrażeniu, że gdyby ludzie byli tak przewidywalni jak to próbuje przedstawić Baker to każdy z nas wstawałby rano ze świadomością, że mimo całej swojej wyjątkowości i indywidualnego piękna, i tak pewnego dnia zostanie zdradzony przez swojego partnera, który w chwili słabości nie będzie myślał o szczęśliwych chwilach, które spędziło się razem, ale o poziomie zużycia macicy jakiejś atrakcyjnej kobiety, która jest jego potencjalną kochanką.

W każdym razie książkę zdecydowanie polecam – mimo naukowego charakteru jest naprawdę ciekawa i wciągająca, choć jak do każdej pozycji tego typu, tak i do tej radzę raczej podejść z dystansem. A jeśli lubicie mimo wszystko swój świat takim jakim jest i niekoniecznie chcecie poznawać teorie na temat jego nieco mroczniejszych stron to spokojnie możecie sobie odpuścić „Wojny plemników” i spokojnie obejrzeć niezapomniane „Wszystko co chcielibyście wiedzieć o seksie ale baliście się zapytać” Woody’ego Allena. I dalej żyć beztrosko 

Źródło informacji: Informacja własna
Oceń artykuł
8,00/10 głosów: 6
Autor: Marta Szczepańska dnia: 14.01.2008 [16:30]
Dodaj do: Dodaj do Google Bookmarks Dodaj do Wykop.pl Dodaj do del.icio.us Dodaj do gwar.pl


komentarze (0)

Twój komentarz może być pierwszy.

Dodaj nowy komentarz

Jesteś niezalogowany. Zaloguj się, jeśli nie chcesz aby komentarz był anonimowy.



Zwiększ wysokość pola Zmniejsz wysokość pola

7 + 7 plus trzy =

*zabezpieczenie antyspamowe (dla niezalogowanych użytkowników)

Dodawanie komentarzy:
Użyj [http://www.polibuda.info] lub [http://www.polibuda.info|opis] przy wstawianiu odsyłaczy..
Tagi HTML są zablokowane.