| ||
|
Polibuda.info » Kultura » Felietony
Dużo szczęścia i radości, Śmiechu no i całych kości. Troszkę luzu w pracy, w szkole. Ktoś cię dręczy - to go olej. Mało zmartwień, dużo jaj, By u stóp twych leżał kraj. By Ci chłopcy jedli z ręki, Byś nie miała chwili męki. By Ci męska płeć dawała, Tego, co byś sama chciała. By się chłopcy o Cię bili, Byś nie była sama chwili. By Cię kochał cały świat. Byś rozkwitła jak bzu kwiat. Abyś łez już nie roniła. By teściowa była miła. By się świat przed Tobą kłaniał. W życiu, by Cię pech nie ganiał. Byś znalazła jedynego I dopięła w końcu swego. By na rękach wciąż Cię nosił, By o rękę Cię poprosił. By był silnym punktem wsparcia. By za Ciebie miał zaparcia. By Ci nosił też zakupy. By pilnował twojej pupy. Ciebie jedną tylko kochał, Wciąż do Ciebie wzdychał, szlochał. Był Ci bykiem i kucharzem. Byście wiecznie byli razem... Teraz powiem coś nieskromnie, Czasem pomyśl także o mnie. Że ja może jestem miły, Że pamiętam o tej chwili. I potrafię wierszyk sklecić - Uśmiech na Twej twarzy wzniecić. Może dziwny może inny, Lecz uśmiechu Twego winny. Wierszyk może nie jest fajny, W każdym razie oryginalny. Z mej krwawicy wczoraj powstał I do Ciebie się dziś dostał.
Źródło informacji: Tekst autorski
Autor: bdabrows(o)elka.pw.edu.pl dnia: 31.01.2008 [18:30]
komentarze (0)Twój komentarz może być pierwszy.Dodaj nowy komentarzJesteś niezalogowany. Zaloguj się, jeśli nie chcesz aby komentarz był anonimowy.Dodawanie komentarzy: |
|