Sobota, 30 sierpnia 2008 Róży
Szukaj w Internecie
Szukaj w Polibuda.info
Polibuda.info » Kultura » Felietony   
Drukuj
Święta na wsi
6,70/10 głosów: 10 Oceń artykuł
Emblemat artykułu
Nie żyjemy w starożytności, a co za tym idzie, nie wierzymy w politeizm. A skoro tak jest, to przeżywanie Świąt Wielkanocnych powinno być jednakowo traktowane przez wszystkich. Jednak podczas świąt zastanawiam się czy istnieje może dwóch bogów – jeden dla ludzi mieszkających na wsi, drugi dla ludzi mieszkających w mieście...

Jak wyglądają święta w parafialnym kościele w małej miejscowości? A nuż troszkę inaczej w mieście. Procesja okrąża kościół trzy razy. Po pierwszym „kółeczku” niektórzy uciekają, by schronić się przed wiatrem w murach budynku. Jednak bardziej trafnym argumentem jest pragnienie zajęcia miejsca siedzącego. Nie dziwiłbym się, jak również nie zbulwersowałbym się, gdyby te miejsca zajęły osoby starsze, które maja problemy wystać prawie dwie godziny. Aczkolwiek tylko nieznaczna część tych ludzi mogła usiąść na ławce, ponieważ resztę miejsc zajęli młodzi, zdrowi ludzie, nastoletnie dzieci i młodzież. Po trzech okrążeniach procesja udaje się do kościoła. Jest on mały i miejsca w nim nie za dużo. Przed ołtarzem stoi baldachim i dopiero, gdy zostanie zaniesiony na zakrystię, będzie trochę luźniej. Ale ludzie chyba tego nie rozumieją i pchają się przez drzwi. Ścisk porównywalny do tłoku występującego o 7.30 w warszawskim metrze.

Zachowanie „wiernych” podczas Komunii świętej również pozostawia wiele do życzenia. Podczas każdego nabożeństwa niedzielnego przez środek kościoła ustawiają się dwie kolumny ludzi zmierzających do ołtarza po eucharystię. Podczas rezurekcji kolumny te powstały w sposób naturalny – aby mogli się pomieścić, ludzie stali pośrodku kościoła. Najprościej i najlepiej byłoby, gdyby ci ludzie wzięli komunię i wyszli na zewnątrz, udostępniając miejsce innym. Jednak ludzie siedzący w ławkach zaczęli wpychać się i zrobił się korek. Osoby stojące z tyłu, nie mogąc doczekać się eucharystii, przepychali się do przodu. Nie wiem czemu tak się działo. Czyżby ludzie myśleli, że zabraknie dla nich hostii?

Znacznie lepiej się czuje w kościele w dużym mieście. Ludzie mnie nie znają, nie patrzą na to jak jestem ubrany. Poza tym w wielkich miastach do kościołów chodzą tylko ci, którzy właśnie tego pragną i tego potrzebują. Na wsiach natomiast ludzie chodzą do kościołów pod presją. Presją „a co sąsiad na to powie?”. Tylko czemu ci ludzie, którzy tak się przejmują opinią znajomych podczas Mszy zachowują się jak bydło. Stojąc w kościele miałem wrażenie, że podczas Komunii świętej wszyscy oprócz mnie usłyszeli jakieś hasło, typu „darmowa kiełbasa”.

Teraz czas się usprawiedliwić. Dlaczego ja tak krytykuję zamiast się modlić? W końcu do kościoła chodzi się dla siebie, a nie dla ludzi. No tak. Ale bardzo zbulwersowało mnie zachowanie innych ludzi, będących na Mszy świętej, iż trudno było mi się skupić. Ksiądz głosił kazanie, które było dwa lata temu. A na dodatek je czytał, co również wpłynęło negatywnie na stan mojego ducha. No i na końcu powiem, że w końcu mieszkam na wsi. =)

Źródło informacji: Informacja własna
Oceń artykuł
6,70/10 głosów: 10
Autor: Jan Grzelak dnia: 27.03.2008 [23:30]
Dodaj do: Dodaj do Google Bookmarks Dodaj do Wykop.pl Dodaj do del.icio.us Dodaj do gwar.pl


komentarze (2)

Święta na wsi
kbch@p... +odpowiedz skasujcie ten komentarz
28.03.2008 [00:24]
Etam... w mieście też sporo przygodnych ludzi się zdarza... Cała masa gimnazjalistów z "książeczkami" do podbicia... żenada... a tak pozatym to sie zgadzam. Dlatego nie chodzę do kościoła do swojej parafii...
Święta na wsi
paulinas07@w... +odpowiedz skasujcie ten komentarz
29.03.2008 [14:09]
Mieszkam w mieście, ale moi rodzice pochodzą z małego miasteczka, dużo bardziej odpowiada mi atmosfera w mojej parafi, podejscie księzy i ludzi do Koscioła na wsiach znacznie rozni sie od tego w miescie, jednak nie wolno generalizowac. Równiez w miescie zdarzają sie babcie które w czasie procesji czy komunii nagle dostają sił w nogach i staja sie o 20 lat młodsze :) a co do ustepowania miejsc starszym to zauważyłam ze na wsiach jest to częstszym zjawiskiem niż w mieście gdzie ludzie są anonimowi.
Pamietajmy ze mimo wszystko do Kościoła chodzi się dla Boga a nie księży czy ludzi :)

Strona: 1/1
1 

Dodaj nowy komentarz

Jesteś niezalogowany. Zaloguj się, jeśli nie chcesz aby komentarz był anonimowy.



Zwiększ wysokość pola Zmniejsz wysokość pola

(opcjonalnie)
9 + 3 plus dziewięć =
38.103.63.* - w takiej postaci pojawi się Twoje IP, gdy jesteś niezalogowany

* zabezpieczenie antyspamowe (dla niezalogowanych użytkowników)

Dodawanie komentarzy:
Użyj [http://www.polibuda.info] lub [http://www.polibuda.info|opis] przy wstawianiu odsyłaczy..
Tagi HTML są zablokowane.