| ||
|
Polibuda.info » Kultura » Teatr » Aktualności
'George Tabori'' JUBILEUSZ Przez przypadek (a może przeznaczenie?) premiera „Jubileuszu” Taboriego odbyła się 28 maja 2006 roku. Tego samego dnia Papież – Niemiec odwiedził KL „Auschwitz”, zaś Jan Tomasz Gross” kończył swój „Strach”. Inny „strach” spowodował, że spektakl Teatru Druga Strefa jest dopiero drugim wystawieniem tego dramatu w Polsce. Jaki to strach? Strach kołtuński, strach obłudny, strach przed ....? „Jubileusz", podobnie jak inne sztuki Taboriego, jest makabrycznym korowodem umarłych, czarną mszą zasilaną żądzą, miłością, utratą i cierpieniem. (...). Tabori zdumiewa, irytuje i rani przez swoje konsekwentne wytyczanie drogi zmysłowego wspomnienia, gdzie życie i śmierć, rozkosz i ból leża tak nieznośnie blisko siebie, a nasza nagość jest widoczna za wszystkimi przebraniami. Tylko bezpośrednio przeżyte doświadczenia rozkoszy i bólu gwarantują pozostanie żywym "wewnątrz swego codziennego umierania". Cmentarz nad Renem, dziś, kiedy umarli skazani są na wspominanie tego, o czym woleliby zapomnieć, mianowicie ósmego kręgu Piekła. Większość opowiadających dowcipy zaczyna za każdym razem od: „Niech pan mi przerwie, jeśli pan to już zna, ale umarłym nie można przeszkodzić w opowiadaniu w kółko tych samych dowcipów. Dowcipy umarłych i ich śmiech, nie homerycki, tylko ten najbardziej gorzki, zalecane są jako rozrywka nekrofobom, egzorcystom, łowcom duchów, sfrustrowanym kochankom i całej reszcie milczącej większości. Zbrodniarze wracają zwykle na miejsce swoich zbrodni. Niekiedy także ich ofiary. Każde życie ma swój początek, środek i koniec, choć niekoniecznie w tej kolejności. - G. Tabori JUBILEUSZ Teatru Druga Strefa pokazywany był na Festiwalu Teatralnym w Awinionie.
Tankred Dorst JA, FEUERBACH- POŻEGNANIE Z TYTUŁEM Ostatnie spektakle 13 i 14 maja 2008 g.20.00 ... kimże jest Feuerbach? Kimże ja jestem? Jestem nikim, jestem zerem, jestem człowiekiem zerowym... to nie dewiza życiowa bohatera sztuki Tankreda Dorsta „Ja, Feuerbach”, ale jego świadomość artystyczna, a także ta codzienna, zwyczajna, ludzka. Tragedia Feuerbacha polega na niemożności realizowania się w życiu, w świecie, w sztuce. Dlaczego? Z powodu arogancji otaczającej go rzeczywistości i problemów w znalezieniu właściwych relacji pomiędzy nim, a otoczeniem. To także dramat człowieka pozbawionego możliwości wykonywania pracy. Bezrobotnego aktora, któremu do życia musi wystarczyć własna wyobraźnia. ... aktor chce pracować, chce pokazać, co sobie przez noc przemyślał (...) a reżyser każe mu czekać...! Opowieść o niezrealizowanych aspiracjach i marzeniach, o tym jak trudno być Kimś. O życiu, w którym wszystko zależy od przypadku czy chęci choćby spojrzenia na drugiego człowieka przez kogoś zupełnie obcego. Tragedia artysty z ogromną potrzebą życia sztuką. Publiczność zabrana zostaje w świat drugiej strony teatru. Bez świateł, aplauzu i sławy. Ma szansę przeżyć wraz z bohaterem walkę o choćby skrawek miejsca, które daje mu uczucie, że żyje. Walkę o bycie tym, do czego został stworzony. Walkę aktora o scenę. „Ja Feuerbach” to koncert znakomitego solisty, którym okazuje się Tomasz Zaród. Rolę prowadzi spokojnie, jego Feuerbach jest opanowany, mówi powoli i wyraźnie, jakby było mu już wszystko jedno. Aż do momentu wielkiego monologu Marmieładowa ze „Zbrodni i kary”. (...) obserwujemy przemianę „zerowego człowieka”, jak o sobie mówi Feuerbach, przemianę Tomasza Zaroda, w wielkiego i przejmującego w swej roli tragika. Paulina Sygnatowicz ŻYCIE WARSZAWY 2006-10-09
ZŁOTA GLORIA ARTIS DLA EMILII KRAKOWSKIEJ Z przyjemnością informujemy, że Sekretarz stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego Piotr Żuchowski odznaczył wybitną aktorkę Emilię Krakowską Złotym Medalem "Zasłużony Kulturze - Gloria Artis". Wręczając odznaczenie minister Piotr Żuchowski przypomniał, że aktorka świętuje w tym roku 45-lecie pracy artystycznej. Wspominał też debiut Emilii Krakowskiej w "Przedwiośniu", wyreżyserowanym przez Adama Hanuszkiewicza i jej wielką kreację artystyczną - rolę Jagny w serialu "Chłopi", w reżyserii Jana Rybkowskiego. Emilia Krakowska w Teatrze Druga Strefa stworzyła kreację Marii Rasputiny w spektaklu "Ja, córka Rasputina" w 2004 roku a ostatnio można ją oglądać w tragifarsie Rafała Wojasińskiego "Ciocia".
Źródło informacji: Informacja własna
Autor: Wojciech Straszewski dnia: 07.05.2008 [22:00]
komentarze (1)
Strona: 1/1
1 Dodaj nowy komentarzJesteś niezalogowany. Zaloguj się, jeśli nie chcesz aby komentarz był anonimowy.Dodawanie komentarzy: |
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||