| ||
|
|
Polibuda.info » Kultura » Recenzje
Ocena wyświetla się powyżej 3 głosów. Oddano:
0 Oceń artykuł
„W Drodze” Teatr Dziewięćsił z Łodzi, wg opowiadania „Dwóch mężczyzna na drodze” Marka Hłaski Teatr Dziewięćsił z Łodzi Scenariusz i reżyseria: Andrzej Czerny Opracowanie multimedialne: Tomasz Kożuchowski; Piotr Maszorek Światło: Adam Wrzesiński Akustyk: Zbigniew Soszyński Występują: Tomasz Kożuchowski, Piotr Maszorek oraz gościnnie Madzia Siek Projekcja ukazująca pędzących ludzi w bliżej nieokreślonym celu, uliczne korki, zamęt, kolejki w sklepowych kasach, wszędobylski pośpiech. W tle nastrojowa muzyka budująca klimat zawrotnie upływającego czasu. W ten nietypowy sposób rozpoczyna się przedstawienie Dziewięciusił. Po chwili na scenę ciężkim krokiem, lekko kołysząc się na nogach, pojawia się dwóch mężczyzn. Para dość osobliwa. Jeden wysoki, dobrze zbudowany, przystojny. Drugi wychudzony i jak sam twierdzi brzydki. Rajzerzy dzisiejszego świata idący całe życie przed siebie w poszukiwaniu własnego miejsca na ludzkim padole. Całość sztuki jest dość ascetyczna w formie. Skupia się na rozmowach ów dwóch wyżej wymienionych bohaterów na temat własnego życia. Dialogi przeplatane są urywkami projekcji przedstawiających współczesny świat pędzący w zawrotnym tempie przed siebie ludzi, ogół dodatkowo wzmocniony efektami dźwiękowymi – wspaniała muzyka, wprawiająca widza w trans, przez co zapomina się, iż cały czas przebywamy w teatralnej sali. Adaptując tekst Marka Hłaski, Grupa Teatralna Dziewięćsił przystosowała go do panujących w dzisiejszym świecie realiów. Sztuka doskonale oddaje pęd ludzi w stronę kariery. Brak możliwości zatrzymania się chociażby na chwilę (stojąc człowiek się cofa przez co jest spychany na margines społeczny) powoduje, że ludzkość popadła w skonstruowaną przez siebie pułapkę nazwaną „konsumpcjonizm”. „Kiedyś wtrącano do obozów pracy, teraz świat stał się obozem pracy” – jakże prawdziwy, odzwierciedlający dzisiejsze realia tekst jednego z aktorów. Słaby i cherlawy bohater odzwierciedlający grupy społeczne, które nie potrafią dostosować się do tego trybu życia, woli się zatrzymać, w inny sposób realizować własne ja. Niestety w dzisiejszych czasach nie ma miejsca dla takich osobników. Lądują oni na śmietnikach, są poniżani przez innych, stają się obiektem pośmiewisk, pogardy. Zarówno M. Hłasko jak i Dziewięćsił zwracają uwagę na ogarniający świat zanik jakichkolwiek wyższych wartości. Obojętność ludzi bogatych, posiadających pracę w stosunku do włóczęgów mocno zakorzenił się w świadomości społeczeństwa. Jak pisał autor opowiadania, kiedyś dla takich ludzi miano jeszcze litość, teraz została tylko pogarda. „Nie ma już Boga. Zabito Go i pogrzebano. Gdyby dzisiaj na ziemię zszedł Chrystus nie potrzeba by Go krzyżować. Skonałby z głodu.” Mimo tak przygnębiającej treści płynącej z obrazu widzianego na deskach teatru, widzowi zostaje ukazana nadzieja w postaci wbiegającej co jakiś czas na scenę dziewczynki. Młoda osóbka bawi się życiem. Powoli stawia kroki. Nigdzie się nie śpieszy. Potrafi zrealizować to o czym świat dorosłych chyba zapomniał – spojrzeć na świat z nadzieją, że świat możne być inny, lepszy. Wystarczy zwolnić krok. Spojrzeć z uśmiechem na twarzy na otoczenie i zacząć je odkrywać na nowo. Chwila refleksji nad otaczającym nas światem. Chwila refleksji nad własną życiową drogą.
Źródło informacji: Tekst autorski
Autor: camilsdc(o)gmail.com dnia: 16.06.2008 [21:00]
komentarze (0)Twój komentarz może być pierwszy.Dodaj nowy komentarzJesteś niezalogowany. Zaloguj się, jeśli nie chcesz aby komentarz był anonimowy.Dodawanie komentarzy: |