| ||
|
|
Polibuda.info » Sport i turystyka » Aktualności
Już w sobotę na stołeczny stadion Marymontu przyjadą wrocławskie Diabły. Początek meczu dwóch drużyn, walczących w tym sezonie o play-offy Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego, zaplanowano na godzinę 14. Diabły przystąpią do meczu pokrzepione zwycięstwem nad Kraków Tigers, Orły po przykrej porażce z mistrzami - Wrocław the Crew.
Mimo wyraźnej porażki menedżer warszawian, Grzegorz Mikuła, tonuje nastroje pesymistów. - W ostatnim meczu niewiele nam zabrakło, zadecydowały niuanse. Z całą pewnością w meczu z Devils będziemy bardzo zmotywowani. Co ważne, nikt w zespole nie narzeka na kontuzje - uspokaja. Rzeczywiście kontuzje mogą odegrać w tym meczu istotną rolę. Poprzednie mecze Orły i Diabły rozegrały ledwie tydzień temu, ale kontuzje ominęły jedynie Eagles. - Na uraz narzeka nasz podstawowy rozgrywający Krzysiek Wis. To już kolejne jego problemy z kolanem, mamy jednak nadzieję, że będzie gotowy na najbliższy mecz - mówi rzecznik Devils Seweryn Plotan. - Z czasem walczy także Paweł Szpakowski. Oprócz tego w zespole jest kilka niegroźnych urazów - wyjaśnia. Obie drużyny mierzą w zwycięstwo. I nic dziwnego, bowiem na razie zaliczyły po jednej porażce, a do przegrywania nie przywykły. - Ewentualna porażka pokrzyżuje nam plany związane z play-off. W każdym meczu walczymy o zwycięstwo, ten mecz nie ma dla nas jakiegoś wyjątkowego ciężaru gatunkowego. Musimy skupić się na grze, nie na kalkulacjach - ocenia sytuację Mikuła. O wygranej wspomina także Plotan. - Zwycięstwo da nam wyjątkowo spokojne wakacje - przyznaje. Zastanawia jedynie, czy obu drużynom starczy czasu na regenerację w tak krótkim czasie i czy na tak skonstruowanym terminarzu nie ucierpi jakość widowiska. Obawy rozwiewa Plotan. - W 2006 roku graliśmy dwa mecze dzień po dniu: najpierw z Kozłami, a potem z czeską drużyną Tornados Pilzen. Nie było łatwo, ale daliśmy radę. Uważam, że w sobotę wraz z Eagles zafundujemy kibicom dobre widowisko. Weekend zapowiada się zatem interesująco. Stawką meczu jest obecność na podium przed wakacyjną przerwą. Niby nic ważnego, ale przecież w sporcie prestiż i zapewnienie sobie spokojnych przygotowań, to elementy o wadze trudnej do przecenienia.
Źródło informacji: Biuro Prasowe PLFA
Autor: Łukasz Bezulski dnia: 25.06.2008 [19:15]
komentarze (0)Twój komentarz może być pierwszy.Dodaj nowy komentarzJesteś niezalogowany. Zaloguj się, jeśli nie chcesz aby komentarz był anonimowy.Dodawanie komentarzy: |
|