| ||
|
|
Polibuda.info » Kultura » Felietony
To nie jest kolejna część przygód małego czarodzieja. Wielu z pewnością mogłoby się wydawać, że gdyby powstała część o takim tytule, nie miałaby ani jednej strony. Według nich J.K. Rowling wykreowała świat z własnej wyobraźni, który z rzeczywistym światem nie ma nic wspólnego. Trudno nie zgodzić się z tym, że nie ma czarodziejów, magii, jakichś magicznych stworzeń ani horkruksów bądź peleryn niewidek. Czy jednak zarówno dojrzewanie człowieka, jego emocje oraz uczucia jak i rasizm, dążenie do władzy, nawet nieśmiertelności nie są odwiecznymi problemami ludzkości?
„Harry Potter” to seria książek, która podbiła świat. Co właściwie sprawiło, że stała się tak popularna? Świat magii i czarodziejów, który może wymyślono już dawno, ale w taki sposób chyba jeszcze nigdy nie ujęto? Skomplikowana, często nie tylko zaskakująca, lecz wręcz szokująca fabuła? Dopracowani bohaterowie powieści świetnie trafiający do odbiorców? To na pewno przyczyniło się do sukcesu „Harry Pottera”. O ile dobra fabuła i ciekawe postaci powinny występować w każdym gatunku powieści, filmu, spektaklu itp., to nie jest już tak ze światem magii. Rzeczywistość w serii Rowling może się wydawać bardzo dziecinna. Pojawiają się tam pomieszane ze sobą motywy zaczerpnięte z baśni, mitologii bądź z innych źródeł. Wielu Polaków uwielbia czytać fantasy jak również uciekać do innego świata „lat dziecinnych”, ale też spora część naszego społeczeństwa nie przepada za światem fantastycznym, bo preferuje coś realistycznego bądź Science Fiction. Ponadto warto zwrócić uwagę na to, że przynajmniej na początku serii powieści głównymi bohaterami są dzieci, co może sugerować, iż to książka do młodych odbiorców. Jest chyba jeszcze jedno, co też, zwłaszcza dorosłych nie zachęca do przeczytania „Harry Pottera” – panująca moda na tą książkę. Każdy z nas widział, jaki szał ogarniał dzieci i młodzież, gdy wychodziły kolejne części serii. Z perspektywy rzeczywiście wyglądało to nieco śmiesznie i nawet większości z nas może to nie odpowiadać. Przejdę jednak do sedna. Rzeczywiście w „Harrym Potterze” wiele spraw nie można brać poważnie. Pierwsze części serii są faktycznie dziecinne i kończą się oczywistym happy endem. Im dalsza część, tym jednak rzeczywistość staje się coraz brutalniejsza. Okazuje się, że w świecie dorosłych nie zawsze sprawiedliwość zwycięża, a często wszystko niespodziewanie się komplikuje. W czwartej części następuje zdecydowane przekroczenie granicy dziecinności. Poza coraz bardziej dramatycznym biegiem wydarzeń, w „Harrym Potterze” bohaterowie zaczynają przeżywać okres dojrzewania i w związku z tym coraz trudniej zapanować im nad własnymi emocjami. Z każdą częścią ich osobowość staje się coraz bardziej skomplikowana i dalsza od ideału. Widać to zwłaszcza u głównego bohatera, który z grzecznego chłopca staje się zbuntowanym, pełnym temperamentu młodzieńcem muszącym wybierać między dobrem i złem w coraz gorszych okolicznościach. Mój kolega kiedyś słusznie powiedział, że to książka z którą się dojrzewa. Życie wewnętrzne Harry Pottera opisane w dalszych częściach zainteresowało mnie bardzo, bo nie jest przedstawione naiwnie, mimo że seria powieści Rowling uchodzi za literaturę dla dzieci. Ale jak zaznaczyłem na początku psychika dojrzewającego człowieka to nie jedyny problem poruszony w serii. Uderzająco podobne do ideologii faszystowskich wydaje się filozofia działania Voldemorta. W imię infantylnych zasadach prześladowani są czarodzieje, którzy nie pochodzą z rodów czystej krwi. Dlaczego Voldemort szerzy terror pod tym pretekstem? – ponieważ sam czuje się zhańbiony tym, że jego matka pochodząca z czarodziejskiego rodu wyszła za zwykłego człowieka i on jest owocem tego związku. Czy to właśnie nie kompleksy najczęściej skłaniają człowieka do nienawidzenia innych, do krzywdzenia ich? Ponadto warto zwrócić uwagę na jeszcze coś innego. W powieściach okazuje się, że zło nie jest czymś abstrakcyjnym. Dowiadujemy się, skąd narodziło się w Voldemorcie, ale też można zauważyć, że kusi nawet samego Harry’ego Pottera . Bohaterowi zdarza się rzucać zakazane zaklęcia, potrafi nienawidzić, ulega często wściekłości. Z jego złą stroną zwycięża na szczęście zawsze ta dobra. Harry zdaje sobie sprawę, że to jednak miłość do innych ludzi jest najważniejsza, a przyjaźń to większy skarb niż nieśmiertelność, potęga lub władza. Trudno również nie zauważyć, iż z serii powieści Rowling wynika, że trzeba się przeciwstawiać złu, być odważnym i kierować się w życiu, jak to nazwał jeden z bohaterów powieści „instynktem moralnym”. Mogłoby się wydawać, że to banalne przesłanie, ale czy w nawet w dzisiejszych czasach bezwartościowe? Wiele sentencji, symbolicznych motywów z „Harry Pottera” można by przywoływać w tym artykule. Świadczą one niewątpliwie o tym, że dzieło Rowling nie jest czymś zupełnie oderwanym od rzeczywistości. Według mnie poruszono tam ponadczasowe problemy naszego świata pod maską świata magii. „Harry Potter” to też książka o wartościach i powiem to z całą odpowiedzialnością mimo sprzeciwu wielu katolików – książką z przesłaniem w dużym stopniu chrześcijańskim. Ale dyskusja na ten kontrowersyjny temat to chyba już materiał na osobny artykuł.
Źródło informacji: Informacja własna
Autor: Wojciech Straszewski dnia: 07.07.2008 [21:15]
komentarze (7)
Strona: 1/1
1 Dodaj nowy komentarzJesteś niezalogowany. Zaloguj się, jeśli nie chcesz aby komentarz był anonimowy.Dodawanie komentarzy: |
|