Środa, 19 listopada 2008 Eli Pawła Seweryna
Szukaj w Internecie
Szukaj w Polibuda.info
Polibuda.info » Kultura » Kino » Recenzje   
Drukuj
Mamma Mia! Wakacyjny klimat - czyli lekko, łatwo i przyjemnie.
6,86/10 głosów: 7 Oceń artykuł
Emblemat artykułu
Jeśli kino to dla ciebie sztuka, misja, środek przekazu ważkich idei i nie uznajesz uśmiechnięto-rozrywkowej, kiczowatej a czasem i tandetnej roli wielkiego ekranu, to chyba nie ma sensu siedzieć na „Mamma Mia!” i ubolewać nad Meryl Streep (Donna) w roli podstarzałej hippiski biegającej w ogrodniczkach i wyśpiewującej hity ABBY.

Wakacyjny czas premiery idealnie oddaje atmosferę filmu. Lazur morza, złoto piasków, drink z palemką (widział kto kiedyś taki bo z parasolką to i owszem ale palemka…) taniec, śpiew czyli komedio – musical, który z wyjątkową łatwością zaraża urokiem starych, dobrze znanych przebojów ABBY – szwedzkiej top grupy przełomu lat 70 i 80-tych. Noga sama podryguje przy „Dancing Queen”, „Chiquitita”, „S.O.S”, „Fernando” i wielu innych, w sumie 27 piosenek.

Jak przystało na wakacyjny film, fabuła też utrzymana jest w takim lekkim, łatwym i przyjemnym klimacie. Mianowicie, na pięknej greckiej wyspie matka (Meryl Streep) szykuje ślub córki (Amanda Seyfried), która ma 3 domniemanych ojców (Colin Firth, Pierce Brosnan, Stellan Skarsgard) – co, z resztą też jest rezultatem wakacji sprzed 20 lat.

Będzie więc próba ustalenia ojcostwa, która pozostanie próbą, ślub właściwie też będzie próbą (a to za sprawą „nagłego” zwrotu akcji), co więcej, słabej próby będą popisy wokalne Pierca Brosnana, który na szczęście ma do tego odpowiedni dystans.
„Komediowość” filmu może nie powala, ale „spontaniczny” Colin Firth może rozbawić, podobnie agent 007 rodem z krainy „peace and love” czy pomost facetów tańczących w płetwach.

Chciałoby się zakrzyknąć Mamma Mia! Co tu jest grane?! Tymczasem grany jest całkiem zjadliwy film, żeby nie powiedzieć smaczny kąsek którym się, co prawda, nie najesz ale mile połaskoczesz podniebienie (tak na 6,5/10).

PS.1. Reakcja publiczności po premierze: a i owszem oklaski były.
PS.2. Warto posiedzieć chwilę dłużej, nie tylko w celu kontemplacji obejrzanego obrazu ale dla Brosnana we wdzianku!

Źródło informacji: Informacja własna
Oceń artykuł
6,86/10 głosów: 7
Autor: Agnieszka Grabowska dnia: 08.09.2008 [16:00]
Dodaj do: Dodaj do Google Bookmarks Dodaj do Wykop.pl Dodaj do del.icio.us Dodaj do gwar.pl


komentarze (0)

Twój komentarz może być pierwszy.

Dodaj nowy komentarz

Jesteś niezalogowany. Zaloguj się, jeśli nie chcesz aby komentarz był anonimowy.



Zwiększ wysokość pola Zmniejsz wysokość pola

(opcjonalnie)
6 + 0 plus dwa =
38.103.63.* - w takiej postaci pojawi się Twoje IP, gdy jesteś niezalogowany

* zabezpieczenie antyspamowe (dla niezalogowanych użytkowników)

Dodawanie komentarzy:
Użyj [http://www.polibuda.info] lub [http://www.polibuda.info|opis] przy wstawianiu odsyłaczy..
Tagi HTML są zablokowane.