| ||
|
Polibuda.info » Sport i turystyka » Aktualności
fot. P. Wojnarowicz
To nie będzie zwykły mecz i nie chodzi tylko o fakt, że jego zwycięzca zagra 18 października we Wrocławiu o swój drugi tytuł mistrzowski. Mecze warszawian z wrocławianami aspirują do miana "świętej wojny", to coś w rodzaju rywalizacji piłkarzy Legii z krakowską Wisłą tylko bez napiętej sytuacji na trybunach. Choć w ciągu dwóch minionych lat skład wrocławian znacznie się zmienił, na pewno spora części graczy wciąż pamięta upokarzającą porażkę z Orłami 8:60 w meczu towarzyskim w Chełmie. Ambitnym futbolistom The Crew, choć zdobyli mistrzostwo Polski, w ubiegłym roku brakowało kropki nad i - pokonania Warsaw Eagles. I choć udało im się to w końcu w sezonie regularnym (wygrali 17:0), znacznie bardziej smakowałoby wyeliminowanie rywala z bezpośredniej walki o mistrzostwo kraju... - Nie możemy być zmotywowani bardziej niż na ten mecz. Gramy z naszym odwiecznym rywalem, a stawką jest finał ligi, rozgrywany w naszym mieście - mówi skrzydłowy The Crew, Krzysztof Wydrowski. - Znamy słabe strony rywala i już raz w tym sezonie pokazaliśmy, że potrafimy wygrać z Eagles - dodaje. Eagles natomiast marzą o powrocie na szczyt, zanosi się jednak, że ten mecz będzie dla nich wyjątkowo trudny. Jeszcze w ubiegłą niedzielę grali zaległy mecz z Husarią Szczecin (przegrany 6:20), podczas gdy Crew zakończyli sezon regularny tydzień wcześniej, również porażką, z Devils Wrocław, 13:14. Na dodatek w składzie Orłów zabraknie pierwszego rozgrywającego Romana Iwańskiego i czołowego gracza formacji obrony Jakuba Dzikowskiego. - Wojtek Krzemień, który zastąpił Romana, z meczu na mecz radzi sobie coraz lepiej i myślę, że psychicznie udźwignie ciężar tego spotkania. Obrona też da sobie radę - uspokaja trener Eagles Ian Wilcock. - To jest mecz o wszystko, musimy zagrać lepiej niż we Wrocławiu. Kluczem do zwycięstwa będzie unikanie strat piłki i wykorzystanie każdego błędu rywala - prorokuje Wilcock. - To dla nas najważniejszy mecz w sezonie - dodaje safety Orłów Maciej Traczyk. W ataku najmocniejszym punktem Eagles wydaje się być gra biegowa, z doświadczonym Adamem Nawrockim i dynamicznym Piotrem Osuchowskim. W przypadku Crew to zbalansowana formacja ataku, dzięki czemu wrocławianie mogą "mieszać" zagrywki biegowe i rzutowe. Co ciekawe, oba zespoły dysponują najmocniejszymi formacjami obrony w lidze: Eagles stracili w sezonie 70 punktów, zaś the Crew - 71. Która z drużyn okaże się lepsza, dowiemy się w sobotę. Jedno jest pewne - możemy się spodziewać wielkich emocji, bo w meczu tych drużyn i na tym poziomie rozgrywek na pewno nikt już nie odstawi kasku, czy ochraniacza. Dotychczasowe mecze obu drużyn: 02.07.06, Chełm Lubelski, Eagles - The Crew 60:8 (mecz towarzyski) 29.10.06, Wrocław, Eagles - The Crew 25:6 (sezon regularny PLFA) 24.06.07, Wrocław, The Crew - Eagles 8:27 (sezon regularny PLFA) 21.06.08, Wrocław, The Crew - Eagles 17:0 (sezon regularny PLFA) Łączny bilans: 3 zwycięstwa Eagles - 1 zwycięstwo The Crew, punkty 112:39 Dojazd na stadion: Samochodem - http://tnij.org/eag_cre Komunikacją miejską - tramwaje 23, 24, 28, 33, 35; autobusy 105, 106, 122, 167, 171, 184, 406, 507 do pętli Nowe Bemowo; tam przesiadka w autobus 201 do przystanku Hala Sportowa Bemowo i dalej wg mapy powyżej (link). Aktualne informacje, wyniki, tabela oraz relacje ze spotkań znajdują się na stronie http://www.pzfa.pl.
Źródło informacji: Biuro prasowe PZFA
Autor: Łukasz Bezulski dnia: 01.10.2008 [13:15]
komentarze (0)Twój komentarz może być pierwszy.Dodaj nowy komentarzJesteś niezalogowany. Zaloguj się, jeśli nie chcesz aby komentarz był anonimowy.Dodawanie komentarzy: |
|