Czwartek, 28 sierpnia 2008 Olka Patrycji Sobiesława
Szukaj w Internecie
Szukaj w Polibuda.info
Polibuda.info » Kultura » Felietony   
Drukuj
Dlaczego warto nie powiedzieć "nie"
4,83/10 głosów: 23 Oceń artykuł
Emblemat artykułu
Ja miałbym nie jechać na igrzyska? Bojkotować je? To absurd. Przecież nie ja jestem odpowiedzialny za to, co się dzieje w Chinach. Nie mam na to w ogóle wpływu. Mój trud miałby pójść na marne? Tak ciężko pracowałem, teraz mogę spełnić swoje marzenia, zdobyć medale, zarobić pieniądze i powinienem zrezygnować? Nie, to świństwo. Zresztą nie wolno mieszać idei i polityki. Sport to piękna rywalizacja, dążenie do doskonałości, która powinna łączyć ludzi, a nie dzielić. Politycy nie mają prawa mieszać sportowców w swoje rozgrywki. Dlaczego nie protestowali od początku? A co w ogóle miałby taki bojkot dać? Przecież jedziemy tam szerzyć wartości olimpijskie. O to właśnie chodzi, żeby za pomocą igrzysk walczyć o prawa człowieka.

Nie powinno się ponosić odpowiedzialność za coś, czemu nie jest się winnym. To skandal, iż ktoś proponuje, żeby sportowcy poświęcili tak wiele. Niby z jakiej racji? Nic złego nie zrobili. To nie ich sprawa. A przecież zawsze ludzie muszą z czegoś rezygnować, zapłacić za coś, bo ponoszą za to winę. Nie inaczej. Spójrzmy na naszych bohaterów narodowych, którzy z pewnością wiele poświęcili. Nie, zły przykład, oni akurat nie byli winni. A zakonnice przywołane przez G.H.Grudzińskiego musiały najwyraźniej przyczynić się do powstania systemu totalitarnego w Rosji?! Dlatego świadome swoich błędów, pozwoliły się rozstrzelać? Chociaż może nie były akurat winne, tylko nie chciały służyć złu, jakie postrzegały w ZSRR. To może doktor Judym? Krzywdził ludzi, więc musiał zrezygnować z normalnego życia? Nie, bez przesady. To poza tym fikcyjna postać. To jaki dobry przykład można przytoczyć? Nie mogę sobie przypomnieć…

Zresztą, bojkot to zupełnie coś innego niż np. walka z okupantami. Chociażby dlatego, że hitlerowcy terroryzowali Polaków, a Chińczycy nam właściwie nic złego nie zrobili. Nawet prowadzą z naszym społeczeństwem wymianę różnych towarów z korzyścią dla obu stron. Więc z prześladowaniem należy walczyć, gdy dotyczy mnie, kogoś z moich bliskich, mojego narodu, a jeśli nie, to już nie powinno się protestować? Inni ludzie już się nie liczą? Oczywiście, że się liczą, ale istnieje kolejna fundamentalna różnica. Próby walki z okupantem przynosiły jakieś rezultaty, a bojkot niczego nie zmieni. Rezygnujący sportowcy nie dadzą do zrozumienia chińskim aktywistom, że świat wie o tym, co dzieje się w ich państwie. Nie będzie to manifest przeciwko łamaniu praw człowieka. Steven Spielberg przecież nie zwrócił uwagi światu na działania chińskich władz w Darfurze. Lepiej pojechać i brać udział w pięknej rywalizacji, która ma łączyć ludzkość. Na pewno świat zainteresuje się wtedy losem milionów wyzyskiwanych przez władzę Chińczyków.

Bojkot na pewno nic nie da! A jeśli nie przyniesie rezultatu, to po co w ogóle o nim myśleć mówić? Człowiek powinien się przeciwstawiać złu tylko wtedy, kiedy może coś wymiernego przeciwko niemu zrobić. Albo wówczas, kiedy mu się opłaca. Inaczej nie ma to sensu. Niektórzy głoszą, że warto zbojkotować igrzyska dla własnego sumienia. Był kiedyś taki pisarz, który powiedział, iż czasami powinno się coś poświęcić, postąpić wbrew własnym korzyściom, bo tak trzeba. Bez względu na to, czy cokolwiek osiągniemy czy nie, postąpimy honorowo, nie wpierając w żaden sposób zła. Tylko honor i sumienie są moje i niech inni się nimi nie interesują! A ponadto Conrad pisał już ponad sto lat temu i w dzisiejszych czasach nie warto sobie nim zawracać głowy…

Podobno też igrzyska olimpijskie odbywają się w Chinach, bo właśnie dzięki nim uda się naprawić sytuację. Cywilizowany świat, który przyjedzie do Chińskiej Republiki Ludowej, będzie krzewić wspaniałe ideały olimpijskie. Eee… jakie? Ach tak, pokój, równość, sprawiedliwość itp. Zapewne uda się przekonać władze chińskie, żeby wreszcie nie zabijały milionów ludzi, a nawet stworzyły warunki, w których Chińczycy będą zarabiali na więcej niż jedną torebkę ryżu dziennie, może na dwie. Już z chwilą przyznania igrzysk olimpijskich, wzniosłe ideały natchnęły serca władz chińskich, sprawiając iż w zeszłym roku dokonano w ich państwie więcej wyroków śmierci niż na całym świecie. Wciąż jednak warto wierzyć, że igrzyska odmieniają zbrodniarzy. Na przykład stało się to w 1936 roku, gdy w reprezentacji III Rzeszy wystąpili sportowcy żydowskiego pochodzenia. Trzeba przyznać, że dobrym sposobem na wychowanie nieposłusznego dziecka jest danie mu cukierka i poproszenie, żeby było grzeczne.

Na jedno jeszcze warto zwrócić uwagę. Mianowicie igrzyskom olimpijskim sprzeciwiają się głównie politycy. Może dziennikarze, publicyści, członkowie różnych organizacji, zwykli ludzie także protestują, ale cała ta sprawa ma wymiar polityczny. Walka o prawa człowieka to obowiązek przecież tylko polityków i sami powinni ponieść za te problemy odpowiedzialność. Jak ktoś śmie mieszać sport i politykę? Holocaust wszyscy potępiamy, nie zważając na to, że realizowany był przez rządzących i podziwiamy tych, którzy mu się sprzeciwiali. Nie ignorujemy też oczywiście problemu łamania praw człowieka w Chinach, ale rozwiązać go mają politycy, a dla nas sport jest najważniejszy. A więc ważniejszy od wolności milionów ludzi.

Jak ten redaktorzyna może coś pisać o igrzyskach? Nie jest sportowcem i nie wie, co może stracić. Mało tego, na pewno jak każdy posiada chińskie produkty. I to kolejna osoba, która protestuje dla jakichś swoich korzyści, najprawdopodobniej dla rozgłosu. A nawet jeśli nie, to krzyczy zbyt późno. Powinien zainteresować się sprawa i sprzeciwiać się od początku, gdy miał 14 lat. Nie jest politykiem, ale początkującym dziennikarzem, a ci to kolejna banda, która lubi dużo namieszać.

Źródło informacji: Informacja własna
Oceń artykuł
4,83/10 głosów: 23
Autor: Wojciech Straszewski dnia: 26.04.2008 [01:00]
Dodaj do: Dodaj do Google Bookmarks Dodaj do Wykop.pl Dodaj do del.icio.us Dodaj do gwar.pl


komentarze (5)

Dlaczego warto nie powiedzieć "nie"
fizolof_j@w... +odpowiedz skasujcie ten komentarz
26.04.2008 [12:43]
Jak dla mnie jakikolwiek bojkot w tej chwili, gdy praca nad organizacją igrzysk jest już prawie zakończona, jest bez sensu. Chiny juz od kilku lat przygotowują się na przyjęcie sportowców z całego świata.
Dlaczego krzykacze nie protestowali wtedy? Nie mogła być to nagła decyzja, członkowie MKOl (czy kto to ustala) na pewno przez dłuższy czas wybierali organizatora Olimpiady 2008. Dlaczego wtedy nie przeprowadzono akcji uświadamiania ludziom, że Chiny=Zło? Może dlatego, że korzyści przewyższały ew. straty moralne.
Przede wszystkim należy rozróżnić aspekt sportowy i polityczny Igrzysk. Nie jestem za łamaniem praw człowieka, ani nie popieram działań władz w Chinach. Za to z największą przyjemnością będę śledził zmagania sportowców. Mam nadzieję, że też tych z Polski, którzy nie zbojkotują Największego-Wydarzenia-Sportowego-W-Ic h-Życiu, tylko dlatego, że są namawiani przez media, gwiazdy ekranu czy innych laików.
Niech sportowcy zajmą się sportową rywalizacją a politycy polityką.
Dlaczego warto nie powiedzieć
Anonim IP: 85.222.60.* +odpowiedz skasujcie ten komentarz
08.05.2008 [21:10]
Popieram słuszną tezę a la "oddajmy bogu co boskie, cesarzowi co cesarskie" czyli "sportowcy niech zajmują się sportem, a politycy polityką" i niech nikt nie miesza tych dziedzin.
Ale co do artykułu...
"Złu należy się przeciwstawiać tylko gdy się to opłaca"?
Jeśli komuś takie zdanie może przejść przez gardło, to już nie powinien ani słowa mówić ani o sumieniu,ani o moralności, ani o honorze, bo ciężko mówić o czymś czego się nie ma.
Dlaczego warto nie powiedzieć "nie"
wstraszewski@p... +odpowiedz skasujcie ten komentarz
08.05.2008 [21:53]
Czy to jakaś aluzja? Jeśli tak, to, delikatnie mówiąc, nie zrozumiałaś\zrozumiałeś mojego tekstu. Jeśli nie, to trudno się z Tobą nie zgodzić.
Bardzo mnie jedno dziwi - że w komentarzach są przytaczane argumenty, które w swoim tekście wręcz wyśmiałem. Nie rozumiem, jak w walce o ludzkie życie można widzieć tylko sprawę polityczną. Ludzie umierają na skutek nieludzkiego prawa i braku jakichś regulacji, służących temu, żeby byli traktowani godnie. To zło, któremu chyba każdy człowiek powinien się przeciwstawiać, bez wzgledu na to czy czynią to jacyś poszukiwani, odrzuceni przestępcy czy władza.
Dlaczego warto nie powiedzieć "nie"
Anonim IP: 83.24.137.* +odpowiedz skasujcie ten komentarz
08.05.2008 [22:10]
odnoszac się do tytułu - bezsprzecznie warto mowic "nie"..

ale czy bojkot to jest wlasciwa droga? czy bojkot to nie jest swojego rodzaju zagranie _przeciw_ Chinom? ktos moze pomysli ze nalezy byc _przeciw_ Chinom, bo Chiny = Zlo. Byc moze... ale czy nie jest tak ze w Chinach mieszka tez ogromna rzesza ludzi, ktorzy mimo wszystkich niedostatkow, ograniczen itd, przezywaja tam swoje zycie? Czy nie jest tak ze taka ***** to mimo wszystko ogromny powod do dumy dla wiekszosci Chinczykow?

Dlaczego nikt nie zauwaza ze chocby Dalajlama nie popiera bojkotu igrzysk?

Chyba lepiej dac pojechac sportowcom, wykazac sie na polu rownych zmagan i tylko przy okazji mowic ze igrzyska to powinien byc specjalny czas bez zadnych wojen i krzywd. w Chinach i na calym swiecie!

PS moze bojkotujmy kazdy kraj ktory jest zaangazowany w wojne i/lub lamanie praw czlowieka?!
Dlaczego warto nie powiedzieć "nie"
Anonim IP: 77.112.165.* +odpowiedz skasujcie ten komentarz
10.05.2008 [20:39]
ten artykuł to bełkot. chyba święte oburzenie uniemożliwiło autorowi jasne wyrażenie poglądów. ciekaw jestem czy przeczytał go choć raz po napisaniu... uważam, że namawianie sportowców do bojkotu igrzysk to skandal (autor chyba też ale nie jestem pewien czy dobrze zrozumiałem tekst). Na kilkadziesiąt dni przed rozpoczęciem igrzysk niektórzy zachowują się tak jakby nagle odkryli, że w Chinach morduje się i wykorzystuje ludzi. To czysta hipokryzja. A sportowcom już kiedyś zrobiono podobną przysługę kiedy jednym zabroniono udziału w igrzyskach w Moskwie a drugim w Los Angeles. Ciekaw jestem czy którykolwiek z nich był/jest zadowolony z takiego obrotu sprawy.

Strona: 1/1
1 

Dodaj nowy komentarz

Jesteś niezalogowany. Zaloguj się, jeśli nie chcesz aby komentarz był anonimowy.



Zwiększ wysokość pola Zmniejsz wysokość pola

(opcjonalnie)
0 + 0 plus cztery =
38.103.63.* - w takiej postaci pojawi się Twoje IP, gdy jesteś niezalogowany

* zabezpieczenie antyspamowe (dla niezalogowanych użytkowników)

Dodawanie komentarzy:
Użyj [http://www.polibuda.info] lub [http://www.polibuda.info|opis] przy wstawianiu odsyłaczy..
Tagi HTML są zablokowane.