Mała wielka konferencja Koła Naukowego ICHIP PW

Czy młodym i aspirującym polskim naukowcom łatwo jest wejść do wielkiego i poważnego świata nauki? Ile otwartych furtek do międzynarodowej kariery badawczej czeka na zdolnych inżynierów? Czy konferencje naukowe to imprezy wyłącznie dla utytułowanych?

To tylko niektóre z pytań, które zadają sobie studenci kierunków ścisłych, którzy chcieliby osobiście przyczynić się do rozwoju nauki i związać z nią swoją zawodową przyszłość. Przebić się nie jest łatwo, ale jest nadzieja. Tym światełkiem w tunelu są konferencje przeznaczone specjalnie dla takich osób, konferencje takie jak EYEC.

Sama nazwa wskazuje kierunek

EYEC, czyli European Young Engineers Conference, to coroczna, interdyscyplinarna konferencja zaadresowana do studentów pierwszego i drugiego stopnia oraz do kandydatów na studia doktoranckie z całego świata. Wymagana jest znajomość języka angielskiego, który jest oficjalnym językiem konferencji. Kolejnym obowiązkiem jest dostarczenie abstraktu, tzn. artykułu (oczywiście nawiązującego do tematyki konferencji) ocenianego później przez recenzenta i umieszczonego w monografii. Warto podkreślić, że od swoich początków w 2012 roku, każda kolejna edycja cieszy się rosnącą popularnością.

Głównym celem organizatorów jest stworzenie platformy do wymiany zdań i pomysłów w obszarze inżynierii dla studentów, którzy dopiero rozpoczynają swoją karierę naukową. Z sukcesem wykreowano środowisko, w którym zainteresowani mogą poszerzać swoje naukowe horyzonty, bowiem miesza się tu wiedza z obszarów inżynierii chemicznej, procesowej, biomedycznej, środowiska, materiałowej i innych pokrewnych dyscyplin. Uczestnicy prezentują swoje naukowe dokonania podczas ustnych prezentacji i sesji plakatowych. Na pochwałę zasługuje idea konferencji: nie jest to typ zamknięty i wolno mówić o popełnionych błędach i nieudanych doświadczeniach – wszystko dla wspólnego pożytku. Brzmi to jak piękna bajka, którą karmi się naiwnych studentów, ale rzeczywiście tak było, o czym nasi redaktorzy mieli okazję osobiście się przekonać.

Skoro już o organizatorach mowa...

Za tym sukcesem nie stoją renomowane, bogate ośrodki, a w głównej mierze studenckie Koło Naukowe Inżynierii Chemicznej i Procesowej Politechniki Warszawskiej. To grupa młodych ludzi, którzy od 2005 roku starają się zafascynować otoczenie nauką. Dzięki swojej pasji i godnej podziwu ciężkiej pracy stworzyli wydarzenie na skalę światową. Słowo „pasja” zostało w tym przypadku użyte celowo, bowiem sami członkowie koła podkreślają, że ich głównym celem jest przybliżenie świata nauki w sposób przystępny i zachęcający. EYEC (edycja 2017 zorganizowana pod przewodnictwem Zuzanny Bojarskiej) to tylko jeden z projektów Koła. Całe szczęście wszystkie te wysiłki nie pozostają niezauważone i koło może poszczycić się licznymi nagrodami i tytułami (4. i 5. edycja EYEC nagrodzone tytułem „Konferencji roku”). Zachęcamy do odwiedzenia strony naukowej Koła w celu uzyskania więcej szczegółów na temat prowadzonej działalności. www.knichip.pw.edu.pl

EYEC 2017, czyli 6. edycja konferencji

Od 24 do 26 kwietnia ponad 80 osób z całego świata brało udział w tegorocznej edycji konferencji na wydziale Inżynierii Chemicznej i Procesowej Politechniki Warszawskiej. Polscy studenci reprezentowali uczelnie m.in. z Warszawy, Opola, Poznania czy Krakowa. Plan był bardzo napięty, natomiast taka intensywność zdecydowanie sprzyjała networkingowi, który jest jednym z celów przedsięwzięcia. Sesje plenarne dotyczące konkretnych dyscyplin uzupełnione były sesjami plakatowymi (nowość). Organizatorzy podążając za duchem czasu ogłosili także konkurs na najlepsze zdjęcie naukowe oraz zdjęcie z konferencji otagowane na Facebooku lub Twitterze.

Prestiżowi goście zachwycili

Każdy z pytanych o zdanie uczestników nawiązywał do prezentacji japońskiego Assist. Prof. Masaki Nakahata PhD. Goście z Węgier podsumowali jego osobę słowami „cool – young, but impressive”. Podczas 6. edycji EYEC swoje osiągnięcia prezentowali także profesorowie z Rosji, Niemiec oraz Polski. Uczestnicy z uśmiechem na ustach wspominają prezentację, podczas której dowiedzieli się, że lepiej wytrzeć ręce w spodnie niż suszyć przy użyciu suszarki (mniej bakterii). Sami profesorowie podkreślali, że tegoroczny poziom prezentowany przez uczestników był bardzo wysoki.

Co wyróżnia EYEC

…to zdecydowanie przyjazna atmosfera, którą można poczuć już od samego początku. Jest to dużą zaletą, zwłaszcza dla początkujących mówców, ponieważ brak tu zbędnego patosu. Organizatorzy zadbali o niemal każdy szczegół (na pochwałę zasługuje „pakiet startowy”, zawierający dokładną agendę wydarzenia, mapkę miasta z kluczowymi punktami i poradami dla przyjezdnych, notatniki, długopisy, i monografię z artykułami wszystkich uczestników). Nikt z przyjezdnych nie pozostał bez opieki, a Organizatorzy czujnie reagowali na wszelkie niespodziewane zmiany. Kolejnym atutem EYEC jest wysoki poziom prezentacji, a więc pod względem naukowym stanowi wartość dodaną dla uczestników.

Obiektywnie o tym, co można poprawić

Ten paragraf nie będzie należał do najdłuższych. Goście specjalni mieli jedynie kilka rad dla uczestników: „czasem lepiej jest mówić krócej, a konkretniej” oraz „wykresy, wykresy i jeszcze raz wykresy”.

EYEC 2018 zapowiada się jeszcze lepiej

EYEC jest sam sobie najlepszą reklamą, bowiem uczestnicy chętnie wracają w kolejnych edycjach i namawiają innych do wzięcia udziału w konferencji. Na pytanie o powód, odpowiadają: „brak hejtu, miła atmosfera, świetne miejsce na pierwsze szlify, multinational touch”.
Organizatorzy twierdzą, że nie zrealizowali nawet połowy swoich pomysłów na urozmaicenie konferencji. Znając ich pasję i zaangażowanie można spodziewać się, że 7. edycja EYEC będzie jeszcze bardziej udana od swojej starszej siostry. Trzymamy kciuki i zachęcamy do udziału! Rejestracja już od listopada.
Więcej informacji znajdziecie na www.eyec.chip.pw.edu.pl

systemu komentarzy dostarcza Disqus
nasi partnerzy